Od początku 2011 r. złoty umocnił się już o ponad 3% do euro w następstwie zapowiedzi członków Rady Polityki Pieniężnej, w tym prezesa NBP Marka Belki, odnośnie konieczności rozpoczęcia cyklu podwyżek stóp procentowych w celu walki z wymykającą się z pod kontroli inflacją. Jeden z „jastrzębich” członków RPP, Andrzej Bratkowski, wezwał wczoraj do podwyżki stóp procentowych już na przyszłotygodniowym posiedzeniu oraz stwierdził, że stopy procentowe powinny wzrosnąć aż o 150 punktów bazowych w całym cyklu. Poparł go dziś inny członek RPP, Jan Winiecki, który uważa że rosnąca inflacja powinna skutkować podwyżką stóp na najbliższym głosowaniu Rady.

Złoty pokonał dziś ważny poziom wsparcia do euro w okolicy 3.85, przy którym to poziomie NBP przeprowadził interwencję mającą zahamować szybkie umacnianie się naszej waluty w kwietniu zeszłego roku. Pomimo tego nie przewidujemy powtórki z zeszłorocznej interwencji, gdyż wtedy chodziło o wparcie kulejącego eksportu. Rynek również tego nie przewiduje, co widać w napływie inwestorów zagranicznych zainteresowanych zakupem złotego.

Z technicznego punktu widzenia para EURPLN wzmocniła swój trend spadkowy i po przebiciu kluczowego poziomu wsparcia na 3.85 kieruje się teraz do długoterminowego minimum z kwietnia zeszłego roku na poziomie 3.8200. Para USDPLN znajduje się w trendzie spadkowym i kieruje się w stronę wsparcia na 2,9300. Po jego przebiciu para będzie się kierować w stronę 2,8720. Opór znajduje się na 2,9660.