W takim wypadku tylko nieoczekiwane doniesienia, które zmienią postrzeganie czynników fundamentalnych, aby doprowadzić do gwałtownych skoków kursów walutowych. Pewne napięcia już na początku tygodnia tworzą informacje z Półwyspu Koreańskiego. Wojska południowokoreańskie dziś rano przeprowadziły manewry z ostrą amunicją na spornej wyspie Yeonpyeong, która przed kilkoma tygodniami została ostrzelana przez północnokoreańskie działa. Dzisiejsze wystrzały odbyły się pomimo ostrzeżeń ze strony Korei Płn., iż takie działania doprowadzą do wojny. Jak na razie rynki finansowe pozostają spokojne, a inwestorzy ostrożnie podchodzą do oceny sytuacji bez przesadnej reakcji. Jednak sytuacja może ulec diametralnej zmianie, w przypadku gdy Korea Płn. podejmie militarne działania.
Przedświąteczny kalendarz makroekonomiczny ogranicza się do trzech dni - na dziś oraz Wigilię nie zapanowano żadnych istotnych publikacji. Jutro GUS poda dane o listopadowej inflacji bazowej w Polsce, gdzie oczekiwane jest utrzymanie poziomu z poprzedniego miesiąca, tj. 1,2 proc. r/r. Publikacja będzie neutralna dla złotego, gdyż nie będzie wnosić żadnych implikacji dla decyzji Rady Polityki Pieniężnej. RPP w środę będzie podejmować decyzje o kształcie polityki monetarnej, aczkolwiek naszym zdaniem szanse na podwyższenie kosztu pieniądza są bliskie zera. Zarówno dynamika wynagrodzeń w przedsiębiorstwach, jak i inflacja CPI osłabły w listopadzie w ujęciu rocznym, odbierając argumenty jastrzębiemu skrzydłu Rady. Czwartkowy raporty o sprzedaży detalicznej i stopie bezrobocia również nie wpłyną na notowania polskiej waluty.
Oprócz danych z kraju w środę z Wielkiej Brytanii napłynie protokół z ostatniego posiedzenia Banku Anglii oraz finalne dane nt. dynamiki PKB w trzecim kwartale. W tym samym dniu także z USA napłyną dane o tempie wzrostu gospodarczego w okresie lipiec-wrzesień oraz poznamy raport o sprzedaży domów na rynku wtórnym. Czwartek to wysyp danych ze Stanów Zjednoczonych, z których najważniejszymi będą wstępne dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku oraz indeks Uniwersytetu Michigan.
Eurozłoty od czterech dni utrzymuje się w kanale 3,97-4,00 i na razie nic nie wskazuje by miał naruszyć któreś z tych ograniczeń. Na głównych rynkach napięcia w Zatoce Koreańskiej mogą być wsparciem dla „bezpiecznego” dolara.