W listopadzie zatrudnienie zgodnie z oczekiwaniami wzrosło o 2,2 proc. r/r, natomiast dynamika wynagrodzeń spadła do 3,6 proc. r/r z 3,9 proc. r/r w październiku (prog. 4,3 proc. r/r). Niższy odczyt będzie argumentem dla gołębiego skrzydła RPP i świadczyć będzie o braku presji placowej. Jednak dane nie powodują żadnych implikacji w kontekście przyszłotygodniowego posiedzenia RPP, gdyż bardzo mało prawdopodobna jest podwyżka stóp procentowych wcześniej, jak w styczniu 2011 r. Zatem element stóp procentowych nie będzie wpływał w najbliższym czasie na notowania złotego.

Trend boczny również zarysowuje się w notowaniach eurodolara. Wczoraj już czwarty raz w ciągu dwóch tygodni obronione zostało wsparcie na 1.3180 i kurs dziś rano przebywa w pobliżu poziomu 1,3300. W odbiciu pomogła lekka niemoc dolara, który wczoraj już nie miał wsparcia w postaci rosnących rentowności obligacji rządowych (te akurat spadły z 3,57 proc. do 3,44 proc.). Z kolei w umocnieniu euro nie pomagały na pewno wstępne ustalenia z trwającego szczytu liderów UE, co najwyżej można powiedzieć, iż politycy nie przeszkadzali notowaniom unijnej waluty. Wczoraj przedstawiciele państw UE uzgodnili utworzenie Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego, który będzie obowiązywał od połowy 2013 r. i będzie udzielał pożyczek państwom członkowskim znajdującym się w potrzebie z tą różnicą (w porównaniu z obecnie aktywnym Europejskim Funduszem Stabilności Finansowej), iż prywatni wierzyciele będą dzielić koszty ewentualnych odpisów. Zadecydowano również, pod naciskiem Niemiec, że nie istnieje potrzeba zwiększania kapitałów EFSF , jedynie powtórzono przyrzeczenie, że politycy są gotowi zrobić wszystko, by bronić euro. Brak zwiększenia funduszu, który zdaniem części obserwatorów może być niewystarczający w przypadku zwrócenia się o pomoc Portugalii i Hiszpanii, z pewnością nie wyeliminuje obaw o stabilność finansową państw iberyjskich i wciąż niewykluczona jest ponowna wyprzedaż na europejskim rynku obligacji z początkiem przyszłego roku.

Na piątek nie zaplanowano zbyt wielu publikacji makroekonomicznych. O 10.00 poznamy odczyt niemieckiego indeks Ifo, dla którego oczekujemy odczytu zbliżonego do tego z listopada (prog. 109,1 pkt.). O 14.00 GUS poda dane o produkcji przemysłowej (9,6 proc. r/r) i cenach produkcji sprzedanej przemysłu (4,4 proc. r/r), które, podobnie jak wczorajsze raporty z kraju, nie będą miały wpływu na notowania złotego. Na 16.00 zaplanowano odczyt indeksu wskaźników wyprzedzających z USA (1,1 proc. m/m), i on jako jedyny dziś może wpłynąć na podwyższenie zmienności notowań dolara.

Niska płynność rynku sugeruje utrzymywanie się notowań eurozłotego w przedziale 3,97-3,9950.