Dane nie były w stanie mocno zmienić tych nastrojów, ponieważ rano okazało się, że inflacja CPI oraz stopa bezrobocia ze Strefy Euro są zgodne z oczekiwaniami i wynoszą odpowiednio 1,9% r/r i 10,1%. Z kolei po południu opublikowano lepsze dane zza oceanu. Indeks Chicago PMI wyniósł 62,5 pkt, mimo że spodziewano się 60 pkt, a indeks zaufania konsumentów wg Conference Board zanotował wzrost do 54,1 pkt (oczekiwano 52,6 pkt). Pomogło to chociaż w końcówce podnieść wartość wspólnej waluty. Ostatecznie kurs po 16:00
wynosił 1,3015.
PKB mocniejszy od prognoz
Nerwową sesję mają za sobą pary złotowe. Opublikowane rano dane o dynamice PKB za III kw., która
zamiast prognozowanych 3,6% r/r wyniosła aż 4,2%, sprzyjały umacnianiu złotego. Jednak z drugiej
strony mieliśmy kontynuację wzrostu awersji do ryzyka, co polską walutę osłabiało. W efekcie kursy
przesuwały się raz w górę, a raz w dół. Para USD/PLN przetestowała okolice poziom 3,14, a kurs EUR/
PLN oscylował w pobliżu 4,08. Jednak nieco bardziej optymistyczna końcówka dnia pomogła uzyskać
przewagę inwestorom kupującym złotego, a skutkiem był spadek pary EUR/PLN do poziomu 4,0370 i
pary USD/PLN do 3,1020. Pod koniec sesji wypowiedział się premier Tusk, którego zdaniem obecnie
polska waluta jest bardziej stabilna niż w roku 2008, choć jednocześnie zauważył, że zimą możemy
obserwować w dalszym ciągu sporą zmienność złotego.