Do końca listopada Unia Europejska oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy przedstawią szczegóły trzyletniego pakietu pożyczkowego, który ma opiewać na łączną kwotę od 80 do 90 mld euro (dla porównania Grecja otrzymała 110 mld euro pomocy). Dodatkowo bilateralną pomoc zaoferowały Wielka Brytania i Szwecja. Finansowe wsparcie dla Irlandii ma zapewnić stabilność finansową Unii Europejskiej oraz uspokoić nastroje na rynkach finansowych i powstrzymać wyprzedaż długu Zielonej Wyspy, a także zapobiec utracie zaufania przez inne kraje strefy euro, w szczególności Portugalię i Hiszpanię. Uzupełnieniem dla pomocy ze strony zagranicznych podmiotów będzie czteroletni plan cięć fiskalnych na sumę 15 mld euro, który rząd irlandzki zaprezentuje w środę.
Pierwsze godziny handlu na światowych rynkach finansowych sugerują, iż zwrócenie się Irlandii o pomoc jest pozytywnie oceniania przez inwestorów i traktowana jako wyczekiwana decyzja. Większość azjatyckich parkietów zyskuje w poniedziałek, pomimo ogłoszonego w piątek dalszego zacieśniania polityki pieniężnej przez Chiny. Wzrost apetytu na ryzyko uwidacznia się także na rynku walutowym, miedzy innymi w notowaniach dolara australijskiego. Rozwiązanie irlandzkich problemów wspiera także euro, które kontynuuje powrót z siedmiotygodniowych minimów wobec dolara i kosztuje już 1,3750 USD. Odbicie notowań unijnej waluty może być silniejsze, jednak wiele zależy od dalszego przebiegu procesu ratunkowego dla Irlandii. Niepewność co do wielkości pakietu oraz szczegółowych warunków pomocy będzie czynnikiem hamującym umocnienie euro, także nadchodzący tydzień może utrzymać podwyższoną zmienność notowań.
Kluczowa dla poprawy atmosfery wokół strefy euro jest neutralizacja obaw inwestorów o problemy fiskalne nie tylko Irlandii, ale także pozostałych państw z peryferii Europy. Po tym, jak udzielona zostanie pomoc dla Zielonej Wyspy, uwaga przeniesie się na Portugalię i Hiszpanię. Nie powinno to jednak nastąpić od razu i kolejna fala niepewności skłaniająca inwestorów do wyprzedaży euro pojawi się dopiero w przyszłym roku. Sytuacja w strefie euro niesie ze sobą konsekwencje dla złotego, hamując stopniową aprecjację krajowej waluty. Jakkolwiek wzrost awersji do ryzyka przekłada się na ograniczoną wyprzedaż złotego, to jednak silne powiązania polskiej gospodarki z Europą Zachodnią mogą wpłynąć na przedłużającą się konsolidację notowań złotego na obecnych poziomach.
Na poniedziałek zaplanowano tylko jedną istotną publikację. O 14.00 NBP poda wartość październikowej inflacji bazowej, dla której odczekuje się utrzymania wrześniowego poziomu 1,2 proc. r/r.