Oprocentowanie dziesięcioletnich obligacji spadło do 2,5 proc., a dwuletnich – do rekordowo niskiego poziomu 0,34 proc. Osiągnięty został także drugi, pośredni i nieoficjalny cel, który będzie wspierał ożywienie w Stanach Zjednoczonych. Notowania dolara względem koszyka głównych walut spadły do najniższego poziomu od 11 miesięcy. Dolar osłabia się pod wpływem wyprowadzania kapitału z dolara i przenoszenie pieniędzy na przynoszące wyższy dochód rynki wschodzące. W czwartek skorzystał na tym również polski złoty, który umocnił się wobec amerykańskiej waluty do poziomu 2,7260, a wobec euro do 3,8890. Na dalsze efekty luzowania polityki monetarnej będzie jednak trzeba poczekać wiele tygodni, a do tego czasu rynki finansowe nie będą stały w miejscu. Program skupu obligacji przez Fed za 600 mld dolarów jest planem śmiałym i dość dużym, jednakże nie wydaje się, żeby mógł jeszcze długo podtrzymać przecenę dolara na rynku walutowym. To, co tworzyło trendy w ciągu ostatnich tygodni mamy już za sobą i teraz możemy być świadkami realizacji zysków. Spora część osłabienia dolara od początku września wynika nie tyle ze zmian jego fundamentalnej wyceny, co jest efektem spekulacyjnej gry. Taka struktura ruchów  na rynku walutowym jest bardzo niebezpieczna, gdyż w bardzo krótkim czasie może doprowadzić do zmiany kierunku trendów o 180 stopni. Wystarczy tylko jeden czynnik, aby wywołać gwałtowne umocnienie dolara i w obecnej sytuacji taki scenariusz należy uznać za najbardziej prawdopodobny.

Sygnałem do aprecjacji dolara mogą okazać się dzisiejsze dane z amerykańskiego rynku pracy. Oczekuje się, iż w październiku liczba pracowników uległa zwiększeniu po raz pierwszy od maja. Zatrudnienie w sektorze pozarolniczym ma wzrosnąć o 60 tys. osób w wyniku umiarkowanego zwiększenia się miejsc pracy w sektorze prywatnym i wygasającym wpływie redukcji zatrudnienia w administracji rządowej związanej ze spisem powszechnym. Dla porównania, we wrześniu liczba pracujących zmniejszyła się o 95 tys. w głównej mierze za sprawą cięć etatów w administracji stanowej, która walczy z zadłużeniem. Spodziewany wzrost zatrudnienia w październiku będzie jednak zbyt mały, aby spowodować spadek ogólnej stopy bezrobocia w gospodarce, utrzymując ja na poziomie 9,6 proc. Nie mniej jednak, silny dodatni odczyt dałby sygnał powolnego odbijania się gospodarki amerykańskiej po ostatniej fali spowolnienia. Dla rynków finansowych oznacza to wcześniej wspomniany zwrot w wycenie dolara, jak również pozytywny impuls poprawi nastroje i zwiększy apetyt na ryzyko, który uwidoczniłby się we wzrostach na rynkach akcji i aprecjacji walut „emerging markets”.

Dane z amerykańskiego rynku pracy opublikowane zostaną o godzinie 13.30 i są punktem kulminacyjnym dzisiejszego dnia. Wcześniej, o 10.30 z Wielkiej Brytanii poznamy odczyt październikowej inflacji PPI (prog. 0,2 proc. m/m), o 11.00 Eurostat poda wyniki wrześniowej sprzedaży detalicznej (0,1 proc. m/m), natomiast o 12.00 z Niemiec napłyną dane o wrześniowych zamówieniach przemysłowych (0,5 proc. m/m). Piątkowy kalendarz zamyka o godzinie 15.00 publikacja indeksu podpisanych umów kupna domów z USA (3,0 proc. m/m).