Podobnie opublikowane dziś po południu dane z gospodarki amerykańskiej, gdzie rozczarowała dynamika produkcji przemysłowej (wyniosła -0,2% m/m przy prognozie na poziomie 0,2%). Jednocześnie warto zauważyć, że napływ kapitału długoterminowego do USA znacząco wzrósł w porównaniu do poprzedniego miesiąca (wyniósł 128,7 mld USD). Ostatecznie bykom udało się wybronić przed pogłębieniem spadków, gdyż na zakończenie sesji europejskiej kurs EUR/USD znajdował się na poziomie 1,3945.
Mocniejszy wyskok na parach złotowych
Kiepski start w nowy tydzień zaliczyła również polska waluta. Praktycznie przez całe przedpołudnie złoty podążając za globalnymi nastrojami tracił na wartości. W efekcie pary EUR/PLN i USD/PLN przesuwały się coraz wyżej i sytuacja w pewnym momencie była już trudna. Dodatkowo po południu pojawiły się nieco słabsze dane o dynamice przeciętnego wynagrodzenia w Polsce, która wyniosła 3,7% r/r. Jednak na rynkach światowych dało się zauważyć pewną poprawę sentymentu do ryzyka, dzięki czemu przed końcem sesji europejskiej złotemu udało się odrobić część strat. Kurs EUR/PLN wynosił tuż po godzinie 16:00 3,92, a kurs USD/PLN 2,81.