Późnym wieczorem natomiast na rynek napłynęło kilka informacji, które wspierały notowania euro i jednocześnie wyprzedaż dolara. Pierwszą z tych informacji była wypowiedź członka Rady Prezesów Europejskiego Banku Centralnego Axela Webera, który otwarcie stwierdził, że program skupowania obligacji nie przyniósł oczekiwanych skutków i trzeba się z niego wycofać. W zupełnie odmiennym tonie przebiegały natomiast dyskusje na ostatnim posiedzeniu Komitetu Otwartego Rynku Rezerwy Federalnej (FOMC). Jak wynika bowiem z opublikowanych wczoraj notatek z tego posiedzenia, zdecydowana większość członków Komitetu opowiedziała się za koniecznością dalszego łagodzenia polityki monetarnej w Stanach Zjednoczonych. Co prawda jest to tylko potwierdzeniem tego, czego wszyscy wcześniej się spodziewali, a mianowicie, że decyzja o łagodzeniu zostanie podjęta już na najbliższym posiedzeniu 2-3 listopada, jednak najwyraźniej rynek potrzebował takiego potwierdzenia, bowiem EURUSD wzrósł gwałtownie tuż po publikacji notatek.
Pozytywnym impulsem były również opublikowane w dniu wczorajszym wyniki Intela za trzeci kwartał. Były one lepsze od prognoz i rozbudziły optymizm na rynkach, a to przeważnie wpływa na wzrosty głównej pary walutowej. Dzisiaj wyniki poda JP Morgan Chase, i ta spółka może mieć jeszcze większy wpływ dla rynku walutowego. Z pozostałych publikacji makro, w dniu dzisiejszym warto zwrócić uwagę na produkcję przemysłową w strefie euro, wnioski o kredyt hipoteczny oraz ceny importu i eksportu w USA. Późnym wieczorem przemówienie wygłosi Ben Bernanke, a inwestorzy grający na parach z dolarem nowozelandzkim nie powinni przejść obojętnie obok danych o sprzedaży detalicznej w sierpniu w kraju kiwi.
EURPLN
Wciąż bez zmian pozostaje sytuacja na głównej parze złotowej. Kurs cały czas waha się, raz w górę, raz w dół, w zakresie 3.9350 - 3.9880. Potwierdzeniem tego, że kurs EURPLN nie jest wrażliwy na informacje makro ze świata i ruchy EURUSD, jest korelacja kursu USDPLN i EURUSD. Za ostatnie 30 dni jest ona bardzo bliska 1. Do większego ruchu na EURPLN potrzebny będzie zatem silny bodziec z rynku krajowego. Czy będzie nim zaplanowana na listopad prywatyzacja polskiej giełdy?
EURUSD
Ruch południowy na głównej parze walutowej nie zniósł nawet 23.6% ostatniego impulsu wzrostowego. Widać gołym okiem, że presja na dolara i tym samym na nowe maksima na EURUSD jest duża i każdy pretekst do kupna jest dobry. Niewykluczone, że poziom 1.4040 zostanie zaatakowany już dzisiaj, ponieważ na horyzoncie nie widać nic co mogłoby zmienić aktualny sentyment. Jutro publikacja z rynku pracy w USA, ale czy chociaż cień szansy, że wpłynie ona pozytywnie na dolara? Chyba nikt na to nie liczy.
GBPUSD
Nie łatwo jest wyjaśnić zachowanie kursu "kabla" w dniu wczorajszym. Oderwanie od wysokiej korelacji z eurodolarem co prawda uzasadnione jest jastrzębimi wypowiedziami Axela Webera, ale wczorajsze dane makro z Wielkiej Brytanii były przecież również pozytywne.
Fakt jest w każdym razie taki, że GBPUSD wyłamał się dołem z kanału wzrostowego i jego dolne ograniczenie będzie stanowić teraz opór dla notowań tej pary. W dniu dzisiejszym przebiega ono na wysokości 1.5900 - 1.5930.
AUDJPY
Silna presja na dolara oraz chęć sprawdzenia wcześniejszych zapowiedzi władz monetarnych Japonii sprawia, że USDJPY pozostaje w dalszym ciągu w okolicach 82.00. Zupełnie inaczej sytuacja wygląda na parze AUDJPY. Tutaj nie ma presji na osiąganie kolejnych minimów i sentyment jest raczej korzystny dla australijskiego dolara. Konsolidacja w zakresie 200 pipsów, która trwa juz prawie miesiąc, jest przynajmniej ciekawym zjawiskiem. Wygląda to tak prawie tak jakby kurs był sztywny. Rynek wyraźnie oczekuje na sprzyjające warunki dla wybicia w kierunku północnym.