W efekcie inwestorzy kontynuowali osłabienie dolara. Kurs eurodolara z łatwością pokonał poziom, który był wskazywany jako istotna bariera dla ostatnich wzrostów (1.3890), osiągając ośmiomiesięczny szczyt (1.3947). Do piętnastoletnich dołków powoli zbliża się także kurs USDJPY, który już obniżył się do poziomu, przy którym w zeszłym miesiącu Bank Japonii dokonał interwencji walutowej deprecjonującej jena. Dalsze spadki zostały jednak chwilowo zatrzymane, właśnie w obawie o kolejne działanie banku centralnego. Dalsze osłabienie dolara nie jest wykluczone. Jeśli w piątek rządowy raport potwierdzi pogorszenie sytuacji na rynku pracy (co niekoniecznie musi się stać, gdyż wielokrotnie wyniki raportu ADP i danych rządowych były rozbieżne), wówczas zlecenia przeciwko amerykańskiej walucie się nasilą. Z drugiej jednak strony wyznaczanie kolejnych punktów docelowych na wykresie eurodolara nie jest już tak jednoznaczne, jak w przypadku poziomu 1,3890, toteż rośnie prawdopodobieństwo odreagowania.

W marszu eurodolara na północ nie przeszkodziła wczoraj decyzja agencji ratingowej Fitch o obniżce ratingu kredytowego Irlandii. Długoterminowy rating w walucie krajowej i obcej został obniżony z poziomu "A+" do "AA-", natomiast rating krótkoterminowy do "F1" z "F1+". Zdaniem agencji, obniżka odzwierciedla większe od oczekiwań koszty fiskalne związane z dokapitalizowaniem irlandzkich banków, w szczególności Anglo Irish Bank. Perspektywa ratingu pozostaje negatywna w związku z niepewnością co do siły i timingu ożywienia gospodarczego oraz skutków konsolidacji fiskalnej w średnim terminie. Reakcja na decyzję Fitch pierwotnie była negatywna, jednak nie powinno być to zaskoczeniem po tym, jak od niemal tygodnia żadna zła informacja nie trafiła na rynek. Wstrząs nie mógł jednak być długotrwały, gdyż argumentacja jaka stała za obniżką ratingu nie była zaskoczeniem dla inwestorów i obawy o wzrost kosztów ratowania krajowego sektora bankowego już dawno zostały odzwierciedlone w cenach irlandzkich obligacji oraz kontraktów CDS (służą do ochrony wierzycieli przed bankructwem dłużnika). Ewentualny dalszy wzrost premii za ryzyko papierów dłużnych Irlandii w tym roku nie stanowi istotnego problemu dla rządu irlandzkiego, gdyż w zeszłym tygodniu stwierdził, iż zgromadził na tyle środków, że nie jest zmuszony pozyskiwać ich z rynku aż do 2011 roku i może skupić się na pracach nad czteroletnim planem fiskalnym, który ma ograniczyć zadłużenie Irlandii.

W czwartek wpierw poznamy dane o produkcji przemysłowej z Wielkiej Brytanii, a później z Niemiec. W obu przypadkach oczekiwany jest niewielki wzrost produkcji w ujęciu miesięcznym, odpowiednio o 0,3 proc. i 0,4 proc. Po południu podjęte zostaną decyzję w sprawie stóp procentowych przez Bank Anglii oraz Europejski Bank Centralny. Nie oczekujemy zmian kosztu pieniądza przez którykolwiek z banków. Czwartkowy kalendarz zamykamy o godzinie 14.30 raportem z USA o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (spodziewane jest utrzymanie zeszłotygodniowego poziomu 455 tys.). O tej samej porze rozpocznie się konferencja prasowa szefa ECB, Jean-Claude’a Tricheta.