Na koniec dnia S&P500 zakończył notowania na poziomie 1142.71 pkt, co stanowi wzrost o 1,52%. Tym samym potwierdził siłę, przebił opór na poziomie 1130 pkt, i wzmocnił sygnał chęci realizacji ORGR.

We wtorek z USA napłyną więści nt. pozwolenia oraz rozpoczętej budowy domów, usłyszymy wyniki kwartalne kolejnych spółek, ale uwaga skupiona jest przede wszystkim na decyzji Komitetu Otwartego Rynku Fed w sprawie stóp procentowych (godz. 20:15 polskiego czasu). Wprawdzie większość analityków nie spodziewa się zmian, ale i tak inwestorzy oczekują na komunikat. Skoro rynek dyskontuje przyszłość, to można się spodziewać przychylnej wieści dla rynków.

Po jednodniowej przerwie do gry wrócił japoński parkiet i wyróżnił się na kontynencie kolorem czerwonym na notowanich (spadek o 0,25%). Osłabienie dolara wobec jena oraz najwyższy poziom indeksu od 1,5 miesiąca, sprawiły, że minimalnie silniejsza okazała się podaż. Pozostałe azjatyckie indeksy zgodnie rosną, ale brakuje sporo do euforii, która panowała w USA.

W Europie ważną kwestią będzie aukcja irlandzkich obligacji. Niepokój wywołał wzrost kosztów ubezpieczenia długu. Władze kraju są jednak dobrej myśli i twierdzą, że uda się poprawić nastroje inwestorów. Wczoraj niemal wszystkie europejskie parkiety notowały mocne wzrosty, zwłaszcza w końcówce sesji, gdy zza Oceanu napływały dobre prognozy po otwarciu notowań. Liderami wzrostów były parkiety: niemiecki, francuski, hiszpański oraz angielski, czyli relatywnie najbardziej kluczowe rynki. Warszawski Wig20 wzrósł o 0,61% i zakończył sesję na poziomie 2554.96 pkt. To sprawia, że kolejnym celem dla byków jest przejście z impetem bariery 2600 pkt.