Spotkaniem, gdzie jednym z głównych tematów rozmów może być kwestia kształtowania się kursów walutowych, a w szczególności słabego dolara i jena oraz mocnego euro.
Przed kilkoma dniami rynek obiegła informacja, że po zakończeniu szczytu G7 zostanie wydany dość jednoznacznie brzmiący komunikat na ten temat, co w konsekwencji przełoży się na osłabienie wspólnej waluty oraz umocnienie dolara i jena. Obecnie, pomimo że notowania euro w relacji do dolara ustanowiły dziś rano nowy rekord wszech czasów na poziomie 1,4318 dolara, oczekiwania odnośnie zdecydowanego stanowiska G7 nie są duże.
Historia pokazuje, że ta zmiana oczekiwań jest właściwa, bowiem komunikaty wydane po szczycie rzadko kiedy budzą emocje na rynkach finansowych. Dlatego teraz szanse na to też teoretycznie nie są szczególnie duże.
Sytuacja techniczna na wykresie EUR/USD, po tym jak wczoraj para ta przełamała szeroką strefę oporów 1,4264-1,4281 dolara, wskazuje na zakończenie korekty silnego impulsu wzrostowego w okresie połowa sierpnia - koniec września br. Stąd też obecnie, kontynuacja wzrostów, chociaż zapewne charakteryzująca się mniejszą dynamiką, jest bardziej prawdopodobna niż silne spadki.
O godzinie 15:28 kurs EUR/USD testował poziom 1,4285 dolara.