... lub nawet go przekroczy, jednak wzrost będzie tymczasowy, wynikający z efektu tzw. bazy statystycznej. Na razie bank centralny nie widzi zagrożenia zbyt wysokiej inflacji, więc Belka nie widzi powodu, by zacieśniać politykę pieniężną. Gdy takie zagrożenie się pojawi, wówczas bank przystąpi do działania. Stanowisko prezesa NBP pokrywa się z oczekiwaniami rynkowymi, które wskazują na jedną podwyżkę stóp procentowych w tym roku, ale dopiero po zapoznaniu się przez Radę Polityki Pieniężnej z październikową projekcją inflacji.

Zdaniem Marka Belki negatywnym czynnikiem dla gospodarki będzie zbyt silne umocnienie złotego. Nadmierna aprecjacja zaszkodziłaby polskiemu eksportowi, ale także według prezesa NBP dynamiczny wzrost często skutkuje późniejszym szybkim spadkiem, a przesadne wahania wartości złotego również są szkodliwe. Belka zwraca uwagę, że na rynkach finansowych znajduję się dużo wolnego kapitału, m.in. po działaniach Fedu wspierających płynność, który to kapitał szuka możliwości inwestycyjnych, także na rynkach wschodzących. Część tego kapitału trafi na rynek złotego umacniając krajową walutę.

Na stabilność notowań złotego w ostatnich dniach, pomimo gorszych nastrojów na rynkach światowych, wpływa dodatkowo poprawa sytuacji w regionie. Pozytywne sygnały dochodzą z Węgier, gdzie premier Victor Orban ostatecznie uległ presji UE oraz MFW i zgodził się na mocniejsze zacieśnienie budżetu na przyszły rok tak, aby sprowadzić deficyt poniżej 3 proc. PKB. Ostatnie trzy miesiące upłynęły na batalii rządu węgierskiego z międzynarodowym konsorcjum, gdyż pierwotny projekt budżetu na 2011 rok zakładał deficyt w wysokości 3,8 proc. PKB. Jednak Unia postawiła twardy warunek, że udzieli wsparcia dla Węgier tylko wówczas, gdy rząd Węgier zgodzi się na niższy deficyt. Niepewność, czy Węgry będą miały nadal dostęp do pożyczki udzielonej przez UE i MFW w 2008 roku w kwocie 20 mld euro, doprowadziła do wyraźnego osłabienia forinta i wzrostu rentowności węgierskich obligacji. Teraz, gdy strony doszły do porozumienia, obserwowany jest spadek premii za ryzyko – forint od środy umocnił się względem euro o ponad 1,5 proc., rentowność węgierskich obligacji trzyletnich spadła w ciągu doby o 25 punktów bazowych, a popyt na wczorajszej aukcji czterokrotnie przewyższył podaż oferowanych papierów.

Dziś na rynkach finansowych zapowiada się spokojne zakończenie tygodnia. Najważniejsza publikacja piątku była w nocy – nadwyżka w handlu zagranicznym Chin zmniejszyła się w sierpniu do 20 mld dolarów, wobec 28,7 mld dolarów w lipcu. Oczekiwano nadwyżki na poziomie 27,1 mld dolarów, jednak odnotowano silniejszy wzrost importu w ostatnim miesiącu (35,2 proc. r/r), pozytywnie świadcząc o wzmacniającym się popycie krajowym. W ciągu europejskiej części handlu poznamy dane o inflacji producenckiej Wielkiej Brytanii (prog. 4,8 proc. r/r) oraz raport o dynamicie wzrostu zapasów hurtowników w USA (prog. 0,4% m/m). W Polsce opublikowane zostanie saldo rachunku bieżącego za lipiec (prog. -880 mln euro), jednak raport nie wpłynie na wartość złotego.