Według raportu aktywność gospodarcza zwolniła lub nie wykazywała zmiany w pięciu regionach, natomiast w pozostałych była opisana jako skromna bądź nakierowana na rozwój. W poprzednim raporcie z końca lipca spowolnienie wzrostu zostało zasygnalizowane tylko w dwóch regionach. Pomimo, iż gospodarka pozostaje w fazie wzrostu gospodarczego, obserwowane są powszechne oznaki hamowania tempa ożywienia. Wciąż jednak nic nie wskazuje, aby amerykańska gospodarka cofała się w fazę recesji. Pozytywnym znakiem jest podtrzymany wzrost wydatków konsumpcyjnych, które stanowią prawie 70 proc. PKB Stanów Zjednoczonych. Na drugim krańcu widać natomiast spadek szósty miesiąc z rzędu kredyt konsumenckiego, gdyż amerykańskie gospodarstwa domowe próbują przywrócić równowagę domowych budżetów o rozpasaniu kredytowym z początku dekady. Ograniczanie zadłużania się przez amerykańskich obywateli wyraźnie hamuje przyrost konsumpcji, jednego z głównych motorów wzrostu gospodarczego, tym samym wpłynie na wydłużenie okresu powrotu gospodarki do pełni sił. „Beżowa Księga” zwraca także uwagę, iż pomimo utrzymywania się wysokiego bezrobocia, na rynku pracy znajduje się spora podaż wykwalifikowanych robotników. Oznacza to, że część spośród 9,6 proc. stopy bezrobocia nie jest bezpośrednio skutkiem głębokiej recesji, ale wynika z niedopasowania umiejętności pracowników do dostępnych ofert. Zdaniem szefa oddziału Fed z Minneapolis, Narayany Kocherlakoty, odsetek ten może sięgać 25 proc. Środowy raport podsumowuje wnioski z napływających od dwóch miesięcy danych makroekonomicznych – gospodarka Stanów Zjednoczonych wyraźnie zwalnia i może ją czekać długotrwały okres stłumionego wzrostu.
Czwartek przynosi ożywienie, jeśli chodzi o publikacje makroekonomiczne. Po trzech dniach przerwy na rynek napłyną raporty ze Stanów Zjednoczonych. O 14.30 opublikowany zostanie bilans handlu zagranicznego za lipiec. Po nieoczekiwanym wzroście deficytu w czerwcu do 49,9 mld dolarów, oczekiwane jest zmniejszenie się nierównowagi w handlu do 47 mld dolarów. O tej samej porze, jak co tydzień, poznamy dane o liczbie nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych (prog. 470 tys.). Oprócz raportów zza oceanu dziś w kalendarzu widnieje jeszcze publikacja bilansu handlu zagranicznego Wielkiej Brytanii (prog. -7,45 mld funtów) oraz decyzja w sprawie stóp procentowych Banku Anglii, która nie powinna przynieść niespodzianek – oczekiwane jest utrzymanie stopy procentowej na poziomie 0,5 proc.
W ostatnich dniach na rynkach finansowych widać brak zdecydowania co do nabrania kierunku. Z jednej strony ubiegły tydzień przyniósł wskaźniki gospodarcze, które tworzyły podwaliny pod pozytywne trendy. Z drugiej strony rynek wciąż nie opuszczają obawy o perspektyw ożywienia w gospodarce światowej na najbliższe miesiące. Powoduje to, iż inwestorzy skupiają się w dużym stopniu na bieżących informacjach, czasami reagując na nie przesadnie. Nadreaktywność oznacza silne szarpane zmiany na rynku finansowym oraz ruch przeciwny kilka dni później. Pozytywnym akcentem jest względna odporność polskiej waluty na doniesienia z zagranicy i ograniczenie zmienności notowań do dziennej amplitudy +/- 1,5 gr.