Widać było konsekwencję podaży, która sprowadziła kurs do kilkudniowego minimum na poziomie 1,2660. Sesja o tak jednostronnym charakterze jest wyraźnym sygnałem ostrzegawczym przed dzisiejszą sesją. Sentyment na rynku, który jeszcze w poniedziałek był uważany za pozytywny, jednym gwałtownym ruchem zmienił ten obraz. Głównym powodem tej zmienności można upatrywać w doniesieniach z USA, gdzie analitycy The Wall Street Journal stwierdzili w raporcie, że część banków może ukrywać swoje zobowiązania w bilansach. Kolejną złą informacją, która wpłynęła na notowania Euro był odczyt zamówień w przemyśle w Niemczech, który był wyraźnie poniżej prognoz. Dziś rano kurs EUR/USD lekko odbił od wczorajszego dołka i znajduje się w pobliżu poziomu 1,2720.
Złoty mocno traci
Gorsza atmosfera udzieliła się również złotemu. Spadek apetytu na ryzyko na rynku bezpośrednio przekłada się na mniejszy popyt na polską walutę. W efekcie złoty wobec dolara stracił ponad 1,6% osiągając poziom 3,0960, natomiast wobec euro strata wyniosła niecałe 0,5%, a kurs na zakończenie sesji wyniósł 3,94. Środowy ranek również nie zapowiada się ciekawie dla polskiej waluty. Ta wrażliwość na zmiany nastrojów może w dalszym ciągu wahać kursami EUR/PLN oraz USD/PLN wokół wykreślonej w ostatnich tygodniach konsolidacji. Dziś rano pojawiła się wypowiedź prezesa NBP, którego zdaniem dynamika PKB w tym roku może wynieść nawet 3,5% r/r. Jednak według Belki do długotrwałego ożywienia potrzebne jest zwiększenie inwestycji ze strony przedsiębiorstw.