Również dynamika zamówień na dobra trwałego użytku w USA okazała się znacznie niższa, gdyż wyniosła zaledwie 0,3% m/m (oczekiwano 2,8%). Sporym zaskoczeniem (choć w tym przypadku pozytywnym) był odczyt indeksu ZEW z Niemiec. Zamiast oczekiwanego spadku zanotował on wzrost do poziomu 106,7 pkt, co wyraźnie poprawiło nastroje inwestorów. Lepsze od prognoz okazały się również cotygodniowe dane o nowych zasiłkach dla bezrobotnych za oceanem. Ich liczba spadła mocniej niż prognozowano, bo do poziomu 473 tys.
Spowolnienie gospodarcze w USA
Pozostałe publikacje makro przynosiły odczyty zbliżone do prognoz rynkowych, dlatego nie miały większego wpływu na zachowanie inwestorów. Mieszane indeksy PMI oraz nieznacznie niższa dynamika zamówień przemysłowych ze Strefy Euro, a także lekko niższy indeks nastrojów konsumentów wg Uniwersytetu Michigan z USA nie zachęcały inwestorów do zawierania większych transakcji. Dopiero piątkowe dane o drugim odczycie dynamiki PKB z USA za II kw. wywołały więcej emocji. Zrewidowana wartość wyniosła 1,6% r/r, co było wynikiem nieco lepszym niż tego oczekiwał rynek. Jednak warto zauważyć, że potwierdziły się obawy o wyraźne spowolnienie gospodarcze za oceanem.
Niewielkie odbicie EUR/USD
Początek tygodnia sprzyjał amerykańskiej walucie, przez co główna para notowała spadki i dotarła nawet poniżej poziomu 1,26. Jednak wówczas uaktywnił się popyt na euro i kurs zawrócił na wyższe poziomy. Końcówka tygodnia charakteryzowała się nieco stabilniejszymi nastrojami i mimo zamieszania wywołanego danymi z USA kurs zdołał utrzymać się w pobliżu poziomu 1,27.
Mocniejszy spadek sprzedaży detalicznej w Polsce
Dane dotyczące polskiej gospodarki pojawiły się jedynie we wtorek. Z jednej strony lekko pozytywnie zaskoczył poziom stopy bezrobocia, która spadła do poziomu 11,4% (oczekiwano odczytu na poziomie 11,5%), ale z drugiej strony nieco słabiej od prognoz wypadła dynamika sprzedaży detalicznej (wyniosła ona 3,9% r/r, podczas gdy rynek spodziewał się 4,3%). Ponadto tego samego dnia swoją decyzję odnośnie stóp procentowych ogłosiła Rada Polityki Pieniężnej. Tutaj nie było żadnego zaskoczenia, ponieważ stopy pozostały na poprzednim poziomie 3,5%. Jednocześnie nie było widać większych zmian w retoryce RPP.
Testowanie wyższych poziomów
Dla par złotowych najmniej udane były pierwsze dni tego tygodnia. Rozpoczęły od kontynuacji wzrostów z piątku, przez co kurs USD/PLN dotarło poziomu 3,1960, a para EUR/PLN ponownie testowała okolice 4,0250. Jednak kolejne sesje przyniosły uspokojenie nastrojów i powrót niżej, dzięki czemu w piątek para USD/PLN testowała 3,1250, a kurs EUR/PLN wrócił w okolice 3,98.