Na tym tle niczym specjalnym nie wyróżnił się polski złoty. Co prawda kurs EURPLN przełamał barierę 4,0, jednak ten psychologiczny poziom nie pokrył się w tym przypadku z poziomem technicznym. Niektórzy bowiem oczekiwali, iż na tej wysokości znajdują się stop lossy dużych funduszy inwestycyjnych. Rzeczywistość okazała się inna i złoty zakotwiczył się w okolicach 4,0.

Największe zdecydowanie wykazywał wczoraj funt. Impuls do aprecjacji przyniósł odczyt indeksu sprzedaży detalicznej CBI, który był znacznie lepszy od oczekiwań. Właśnie ta figura wywindowała kurs "kabla" powyżej oporu 1,5520 i otworzyła drogę do dalszych wzrostów.

Z dzisiejszych wiadomości należy wspomnieć dużo niższe od oczekiwań wyniki inflacji CPI w Australii odczytane o 3:30 nad ranem czasu polskiego. Doprowadziły one do silnego osłabienia dolara australijskiego. Z tego co przed nami, uwagę należy zwrócić przede wszystkim na dane o zamówieniach na dobra trwałego użytku w USA. Inwestorów, mających w swoich portfelach parę NZDUSD z pewnością zainteresuje decycja o stopach procentowych w Nowej Zelandii - spodziewana jest podwyżka o 25 punktów bazowych.

EURPLN

Co prawda poziom 4,0 technicznie okazał się nieistotny, w zachowaniu złotówki widać pewną ochotę do dalszego umacniania się. Wczoraj wąski zakres wahań na to nie wskazywał jednak dzisiaj nad ranem, pomimo braku przesłanek fundamentalnych i braku sygnałów ze strony eurodolara, EURPLN spadł blisko granicy 3,99. Wiele wskazuje na to, iż jeśli EURUSD zachowa status quo w dniu dzisiejszym, złoty będzie się umacniał. Wsparciem będzie poziom 3,9807, wynikający ze zniesienia Fibonacciego 61,8% wzrostów z kwietnia i maja.

EURUSD

Para EURUSD poruszała się wczoraj w wąskim zakresie w okolicach poziomu 1,30. Czynnikiem, który miał szansę to zmienić, był odczyt indeksu CB. Przez chwilę wydawało się, że trochę słabsze od oczekiwań dane mogą sprowadzić główną parę walutową przynajmniej w okolice 1,29, jednak straty zostały szybko odreagowane.

Dzisiaj najważniejszą publikacją dla eurodolara będą zamówienia na dobra trwałego użytku. Warto też zwrócić uwagę na zapisy Beżowej Księgi. Wiele jednak wskazuje na to, że przez dłuższy okres możemy pozostać w okolicach 1,30

GBPUSD

Wczorajszy zaskakująco dobry odczyt indeksu CBI wyprowadził kurs brytyjskiego funta powyżej istotnych oporów. Kurs przebił najpierw 1,5520, a następnie 1,5551. Ten drugi opór wynikał ze zniesienia Fibonacciego 50% spadków trwających od listopada 2009 do maja tego roku. Dzisiaj będzie miało miejsce przemówienie szefa Banku Anglii Mervyna Kinga i na pewno odbije się to na notowaniach "kabla". Jeśli jego wypowiedź będzie miała pozytywne wybrzmienie para GBPUSD ma duże szanse na dalsze wzrosty.

USDJPY

Już trzeci dzień para USDJPY kieruje się na północ. Wczoraj pokonany został istotny opór na wysokości 87,70 i kurs przekroczył na chwilę nawet poziom 88,00. Czyżby miałoby być to pierwszą oznaką odwrócenia trendu? Kurs nie tak dawno dwukrotnie odbił się od kluczowego wsparcia w okolicach 86,30, co przemawiałoby za takim scenariuszem. Jednak dopiero zdecydowane przebicie poziomu 89,00 będzie potwierdzeniem dla długoterminowych wzrostów.