Korzystny obraz europejskiego sektora bankowego miał pozytywny wpływ na nastroje rynkowe, dzięki czemu zyskała także polska waluta.

Nie bez znaczenia dla notowań złotego pozostają polskie dane makroekonomiczne. Mimo, iż z reguły nie obserwujemy bezpośredniej reakcji inwestorów na publikacje tych danych, przedstawiany przez nie solidny obraz fundamentalny (szczególnie silny wzrost produkcji, ale także wzrost zatrudnienia i dynamika eksportu) zachęca inwestorów do kupowania polskiej waluty przy dobrych nastrojach na rynkach globalnych. Te zaś są kluczem do dalszego umocnienia złotego. Dziś korzystnie na nastroje wpłynęły dane o sprzedaży nowych domów w USA, która wzrosła w czerwcu (do 330 tys.) po ustanowieniu historycznego minimum w maju. To pozytywne zaskoczenie to jednak wyjątek jeśli chodzi o amerykańskie dane w ostatnim czasie, choć obniżone oczekiwania rynku sprawiają, iż o takie zaskoczenia może być teraz łatwiej. Jutro znacznie ważniejszy raport o nastrojach amerykańskich gospodarstw domowych.

Dla złotego korzystny jest także obraz techniczny, m.in. na parze EURPLN (szerzej pisaliśmy o tym tu: http://www.xtb.pl/strona.php?pulsrynku=15799), dający spore szanse na spadek poniżej poziomu 4 złotych za euro. Pod koniec poniedziałkowego handlu w Warszawie euro kosztowało 4,03 złotego, dolar 3,1135 złotego, zaś frank szwajcarski 2,9730 złotego.