Nagły napływ pozytywnych nastrojów widoczny był rano, kiedy to główna para walutowa rozpoczęła sesję na znacznie wyższych poziomach – w okolicach 1.29 – i poszybowała w górę, pokonując psychologiczną barierę 1.30. Ruch ten został zahamowany w pobliżu 1.3090, tworząc lokalne maksimum i rozpoczynając spadki w okolice poziomów otwarcia. Taka sytuacja zapewne wynika z pewnej nieufności, z jaką inwestorzy podchodzą do sytuacji fiskalnej państw Strefy Euro oraz sposobów rozwiązywania problemów. Ostatecznie tuż po 16:00 kurs wynosił już tylko 1,2885.
Euro wciąż powyżej 4
Złoty odrabiał dziś ubiegłotygodniowe spadki wobec dolara i euro, które zaczynały dzisiaj na sporo niższych poziomach – odpowiednio okolice 4.07 i 3.15. Pierwsza euforia po weekendowych decyzjach pozwoliła kontynuować tendencję zniżkową na parach złotowych – EUR/PLN zszedł poniżej psychologicznego poziomu 4 złotych, natomiast dolar ukształtował lokalne minimum w pobliżu 3.04. Po południu kursy niestety wróciły na wyższe poziomy – euro oscyluje obecnie w okolicach 4.0150, a dolar wokół 3.12.
Kalendarium świeciło dzisiaj pustkami
Na dzisiejszy dzień nie zaplanowano żadnych danych makro, co potęgowało tylko znaczenie wszystkich komentarzy pojawiających się wokół „sprawy greckiej”, a także jej wpływu na sytuację w Polsce. Borroso ocenił sytuację stwierdzając, że Strefa Euro odzyskuje zaufanie, jednak z drugiej strony napływają opinie, że to dopiero początek problemów. W takiej sytuacji coraz częściej w kraju mówi się o odłożeniu planów przyjęcia wspólnej waluty - Lewandowski stwierdził, że „Strefa Euro powinna być źródłem zysków, a nie kłopotów”.