Obroty towarzyszące wczorajszym notowaniom były bardzo wysokie i przekroczyły na całym rynku 1,8 mld złotych. Aż 445 milionów przypadło na handel akcjami KGHM, natomiast bardzo wysoką aktywność odnotowaliśmy też na walorach Pekao, które zakończyły dzień minimalnym wzrostem. Sytuacja banku jest o tyle ciekawa, że w ostatnim okresie jego akcje zachowują się gorzej od rynku i mają jeszcze sporo do odrobienia do szczytu fali wzrostowej rozpoczętej w ubiegłym roku. Część inwestorów próbuje zagrać na wyrównanie tej dysproporcji, lecz jak pokazują wczorajsze obroty, podaż jest tu bardzo aktywna i nieprzypadkowo w ostatnich niezłych tygodniach na całym rynku Pekao nie potrafiło mocniej wzrosnąć.

Z ciekawych spółek z WIG20 wymieniłbym też BRE. Pod koniec lutego akcje wybijały się dołem z wielomiesięcznej konsolidacji schodząc poniżej 220 zł, lecz nagła poprawa nastrojów na rynku przyniosła powrót do obszaru konsolidacji, a po kolejnych kilku tygodniach BRE wrócił wczoraj do górnego ograniczenia ruchu bocznego koło 290 zł. W tym miejscu szanse byków są już niewielkie, choć na pewno popyt będzie próbował walczyć o wybicie w górę, dla którego zasięgi to 330 i 360 zł.

Szeroki rynek w poniedziałek był w równowadze, co dobrze ilustruje podobna liczba spółek rosnących, co malejących. Nie brakowało jednak perełek mocno zyskujących na wartości przy sporych obrotach, a absolutnym liderem notowań były zwyżkujące o 21% akcje Kolastyny. Powrót powyżej 1 zł ma nie tylko znaczenie psychologiczne, ale jest ważny również z tego powodu, że jest to wartość nominalna akcji, poniżej której spółka nie może emitować nowych akcji.

Analizując sytuację techniczną WIG20, do indeksu należałoby podchodzić pro-wzrostowo w długim, jak i krótkim horyzoncie czasowym. Sygnałem do zmiany nastawienia dla szybszych inwestorów byłoby zejście poniżej minimum z ubiegłego czwartku, czyli 2517 punktów. Dołki z tej samej sesji są też istotne dla indeksów szerokiego rynku.