Notowania to jedno. Jest jeszcze dywidenda

Na rynku chodzi oczywiście o to, aby zarabiać pieniądze. Ale przecież droga do zysków może być różna. Pierwszą, tą podstawową jest oczywiście znalezienie odpowiednich instrumentów, próba przewidzenia tego, jak będą się one zachowywać w przyszłości i zajęcie odpowiedniej pozycji na rynku. Inwestorzy, w szczególności na rynku akcji, profity mogą czerpać także w inny sposób. Chodzi właśnie o dywidendy.

Dywidenda to nic innego, jak zysk, który w danym okresie osiągnęła firma i którym zamierza podzielić się z akcjonariuszami. Jej wielkość zależy od rekomendacji zarządu spółki, ale finalna decyzja w tej sprawie należy do akcjonariuszy. Jeśli jest ona pozytywna, akcjonariusze otrzymają realne środki na swoje rachunki, które są adekwatne do tego ile akcji danej spółki posiadają. Dywidenda zazwyczaj przyjmuje świadczenie pieniężne.

Zwyczajowo przyjęło się, że dywidenda jest cechą charakterystyczną firmy stabilnych, z ugruntowaną pozycją rynkową, które mogą przeznaczyć część (lub nawet całość zysku) na dywidendę bez uszczerbku na bieżącą działalność. Te, które są na wczesnym etapie rozwoju, wypracowywane zyski wolą zazwyczaj przeznaczać na nowe inwestycje i projekty wspierające ich dalszy dynamiczny wzrost biznesu, chociaż oczywiście nie jest to regułą.

Dywidenda, a indeksy giełdowe

Trzeba jednak pamiętać, że dywidenda wpływa na notowania danej spółki, ale także i indeksów giełdowych. W przypadku spółek, wartość akcji na giełdzie jest bowiem obniżana w momencie tzw. dnia dywidendy (dzień, w którym trzeba posiadać walory firmy, aby znaleźć się na liście akcjonariuszy uprawnionych do otrzymania dywidendy). W przypadku indeksów giełdowych sprawa jest bardziej skomplikowana.

Kiedy bowiem jest mowa o indeksach giełdowych wyróżnić można ich dwa rodzaje. Są to indeksy cenowe oraz dochodowe. Same indeksy informują w zagregowany sposób, jak zmieniają się ceny akcji spółek, które je tworzą. Tak, jak zostało to wspomniane wyżej, nie tylko jednak mogą zmieniać się notowania akcji spółek na giełdzie, ale firmy mogą także wypłacać dywidendy. Indeksy do tego zagadnienia podchodzą w różny sposób. W przypadku indeksów cenowych dostajemy informację jedynie o tym, jak zmieniają się ceny akcji spółek, które wchodzą w jego skład. Odcinane dywidendy, które na giełdzie obniżają też cenę akcji, jednocześnie przekładają się na notowania indeksów cenowych, których wartość także jest obniżana o dywidendy. Przykładem takiego indeksu jest chociażby jeden z najważniejszych indeksów na świecie czyli amerykański S&P 500 (więcej na jego temat można przeczytać na stronie https://www.xtb.com/pl/oferta/dostepne-rynki/indeksy/us100).

Z kolei indeksy dochodowe uwzględniają w swoich notowaniach również wypłacane przez spółki dywidendy. Powoduje to, że ich wartość nie spada jedynie z powodu tego, że akcje poszczególnych spółek są korygowane o wartość wypłacanych dywidend. Przykładem indeksu dochodowego jest chociażby indeks szerokiego rynku w Warszawie czyli WIG, ale także i główny indeks niemiecki DAX.

Warto jednocześnie wspomnieć, że kiedy mowa jest o dywidendach, to dotyczą one nie tylko poszczególnych akcji, indeksów, ale też chociażby funduszy ETF, które w ostatnich latach na światowych rynkach cieszą się bardzo dużą popularnością. Miłośnicy dywidend i w tej części rynku znajdą więc coś dla siebie.

Ryzyko jest zawsze

Chociaż dla części osób dywidenda może kojarzyć się z większą stabilnością czy też przewidywalnością, to trzeba jednocześnie pamiętać, że jest ona jedynym z elementów związanych z całym procesem inwestycyjnym. Same inwestycje zawsze zaś obarczone są ryzykiem i trzeba do nich podchodzić odpowiedzialnie, niezależnie od tego o jakiej metodzie inwestowania jest mowa.