W przypadku szerokiego rynku sytuacja jest wciąż dość klarowna. Tutaj już jakiś czas temu mieliśmy wzrostowe wybicie z wielomiesięcznej konsolidacji, dzięki czemu małe i średnie spółki kontynuują systematyczny marsz na północ. Pewnym problemem w minionych dwóch tygodniach był słaby obrót i do kontynuacji zwyżkowych tendencji potrzebna jest większa aktywność kupujących.

Wymowa wykresu indeksu największych spółek jest nieco trudniejsza. Ocena indeksu z perspektywy szerokiego ruchu bocznego między 2200 a 2500 punktów przestaje obowiązywać, gdyż WIG20 wybił się na nowe maksimum. Teoretyczny zasięg jest bardzo wysoki i wynosi 2710 punktów, natomiast dość blisko aktualnego kursu znajduje się 50% zniesienie bessy przebiegające przez 2600 punktów. Ten poziom może zatrzymać indeks lub nawet sprowokować większą przecenę. Najbliższe wsparcie to poziom 2480 punktów, a ewentualnie cofnięcie się poniżej niego na początku bieżącego tygodnia byłoby kolejnym technicznym akcentem lekko komplikującym wykres.

Zatem, choć podobnie jak w przypadku małych spółek również dla WIG20 należałoby zakładać większe prawdopodobieństwo wzrostów, zwyżka może być znacznie trudniejsza niż w przypadku szerokiego rynku. Segment „misi” pozostaje w mojej ocenie bardziej atrakcyjny.