Choć teoretycznie to większe obroty powinny sprzyjać zmienności, na początku tego tygodnia rynek zachowuje się odwrotnie.
Przy dość spokojnym handlu w segmencie największych spółek, popyt ożywił się ponownie na szerokim rynku. Obserwowaliśmy dwukrotną przewagę walorów zwyżkujących nad malejącymi, a co ważne, wskutek wciąż poprawiającej się płynności na rynku, wzrostom towarzyszył wzmożony obrót. Mimo pozytywnych wydarzeń wśród małych i średnich walorów, najmocniej wyróżniła się spółka, która straciła 13% na wartości przy 120 milionach obrotów. Mowa oczywiście o Petrolinveście, który po niedawnej eksplozji optymizmu notuje obecnie zmasowany odwrót inwestorów. Skala obrotów wskazuje na to, że żadna ze stron nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i papier powinien przez jakiś czas pozostać w czołówce statystyk sesji.
Bardzo ciekawie zapowiada się dzisiejszy handel na parze eurodolara. Po dwóch miesiącach ruchu bocznego z wieloma fałszywymi małymi wybiciami, dziś rano główna światowa para walutowa ustanowiła nowe minimum. Technicznie to oczywiście sygnał sprzedaży sugerujący dalsze spadki, lecz osobiście jestem bliższy interpretacji, że będzie to kolejna pułapka na inwestorów próbujących znaleźć silniejszy trend, podczas gdy EURUSD może bardzo szybko wrócić do znanej z ostatnich tygodni strefy wahań. Te wydarzenia mogą mieć wpływ na nasz rynek jeśli dolarowi uda się jednak rozpocząć nowy impuls, co z jednej strony osłabiłoby złotówkę, a z drugiej przyniosłoby przecenę na rynku surowcowym.