... co miało być jedynie wzrostowym odbiciem, okazało się być bardzo mocnym ruchem wzrostowym, który zbliżył się na wczorajszej sesji do tegorocznego szczytu 2501 punktów.
Jako, że na WIG20 patrzymy z perspektywy wielomiesięcznego ruchu bocznego między 2200 a 2500 punktów, wczorajsze zbliżenie się do styczniowego maksimum powinno znacząco zwiększyć aktywność sprzedających. Przedsmakiem tego było środowe uderzenie podaży na akcjach KGHM i cofnięcie WIG20 w drugiej połowie sesji, ale dopiero zakrycie wczorajszej porannej luki hossy potwierdziłoby krótkoterminową utratę inicjatywy kupujących.
Myślę, że najbardziej prawdopodobny wariant dla indeksu to powrót do wahań w ruchu bocznym, czyli głębsze cofnięcie po walce w okolicach 2400-2500 punktów. Mniejszym prawdopodobieństwem cechuje się powrót do głównego trendu wzrostowego – jest on oczywiście możliwy, ale nie bez krótkoterminowego odpoczynku przy górnym ograniczeniu konsolidacji . Jeśli jeszcze w tym tygodniu przy aktualnym poziomie wykupienia pokonamy 2500 punktów, będzie to zapewne fałszywe wybicie podobne do tego, co obserwowaliśmy kilka razy w końcówce ubiegłego roku.
Utrzymuję natomiast pozytywne zdanie o szerokim rynku. Tutaj, nawet jeśli przyjdzie schłodzenie, będziemy traktować je jako bezpieczną korektę w trendzie wzrostowym, który jeszcze nie wyczerpał swojego potencjału. Jednocześnie sądzę, że szybki kapitał powinien w najbliższym czasie zmienić liderów wzrostów z ostatnich tygodni, czego oznaką była wczorajsza wyraźniejsza dystrybucja na kilku ulubieńcach spekulantów.