Jednocześnie na szerokim rynku mieliśmy oznaki realizacji zysków oraz schłodzenia nastrojów po euforycznych wzrostach z ubiegłego ostatnich dni, co jednak nie przekreśla niezłych perspektyw, jakie zdają się mieć w kolejnych tygodniach małe i średnie spółki.

Wśród spółek z WIG20 największy obrót skoncentrował się na walorach PKO BP. Akcje banku są w ostatnim czasie systematycznie dystrybuowane pod oporem 38,50 zł-38,80 zł i ewentualne wybicie górą powyżej tego pułapu dałoby mocny sygnał do wzrostu na całym rynku. Z drugiej strony, jeśli kupujący nie przełamią systematycznej podaży, możemy zobaczyć wyraźne cofnięcie kursu banku. Szanse popytu i podaży zdają się być równe, a wybicie PKO BP powinno być głównym bodźcem dla WIG20. Warto bliżej obserwować notowania tej spółki.

Patrząc na indeks największych spółek w krótkiej perspektywie czasowej, wydaje się, że rynek jest gotowy na wykonanie kolejnego, 2-3% ruchu w dół. Po rozpoczętym w piątek spadku wczorajsza stabilizacja wygląda jak mała formacja flagi, po której WIG20 może wykonać kolejny ruch w dół zgodny z zasadą równości fal. Nie sądzę jednak, by taki manewr udał się bez przełamania popytu na wspomnianych akcjach PKO.

Dziś rynki czekają przede wszystkim na wieczorne stanowisko Federalnego Komitetu Otwartego Rynku w sprawie polityki monetarnej FED. Decyzji o zmianie stóp procentowych rynek się nie spodziewa, ale ważny będzie sam komunikat, który powinien być wskazówką co do dalszych tegorocznych działań Rezerwy Federalnej. Oprócz tego wydarzenia w kalendarzu makro mamy dziś publikację indeksu instytutu ZEW oraz dane z amerykańskiego rynku nieruchomości.