Dużo ważniejsze wydarzenia działy się na szerokim rynku. Na początku minionego tygodnia należało zakładać, że małe i średnie spółki stoją przed dużą szansą na rozpoczęcie nowej fali wzrostowej i rynek doskonale wykorzystał tę szansę. Wysokie obroty świadczą o powrocie silnego kapitału w segmencie „misi”, co dobrze wróży w horyzoncie kolejnych tygodni i miesięcy. Popyt był bardzo mocny i wyraźnie koncentrował się na wąskim gronie walorów, na których dochodziło nieraz do istnej euforii zakupów. Myślę, że tak może wyglądać styl kolejnej fali wzrostów małych i średnich półek. Zamiast stabilnego trendu z szeroką grupą liderów, możemy mieć małe szaleństwo w wąskim, często zmieniającym się gronie spółek, co będzie lekko podbijało wyceny pozostałych akcji.

Aktualnie jedynie euforyczne zachowania na szerokim rynku w ostatni piątek mogą świadczyć o jakimś chwilowym przegrzaniu rynku, co mogłoby przynieść niezbyt groźną falę korekcyjną w horyzoncie maksymalnie 1-2 tygodni. Niezależnie od ewentualnego dojścia do skutku takiego schłodzenia, docelowo popyt ma większe szanse.

Najbliższe dni zapowiadają się bardzo ciekawie wśród małych spółek, lecz również WIG20 może przynieść dużo emocji. Bodźców zewnętrznych nie powinno nam w tym tygodniu brakować. Rynki akcji czekają przede wszystkim na decyzję FED w sprawie stóp procentowych, a dodatkowo w piątek wygasa marcowa seria kontraktów i opcji na indeksy i akcje.

Na koniec warto przypomnieć, że przez najbliższe dwa tygodnie ze względu na zmianę czasu na letni w USA, sesja na Wall Street będzie rozpoczynać się o godzinie 14:30 czasu polskiego.