Wśród największych spółek warto zwrócić uwagę na PKO BP, które jest systematycznie dystrybuowane pod oporem 38,50 mimo niezłego tygodnia na całym rynku. Takie problemy popytu wskazują na nieco większe prawdopodobieństwo ruchu w dół z tego pułapu, jeśli jednak kupujący przełamią nacisk podaży i wyjdą powyżej oporu, powstanie spora szansa na testowanie maksimum fali wzrostowej. Wówczas akcje PKO znacznie pomogłyby całemu indeksowi WIG20.
W czwartek ponownie mogliśmy zaobserwować wzmożoną aktywność inwestorów wśród małych i średnich spółek, choć w drugiej połowie sesji wiele z nich oddało sporą część porannych wzrostów. Mimo to sytuacja na szerokim rynku jest korzystna i ewentualne zakończenie tygodnia przez sWIG80 na nowym maksimum cenowym byłoby potwierdzeniem pozytywnego układu technicznego, który powstał tydzień temu. Jeśli dziś nie dojdzie do odwrotu w tym segmencie rynku, należałoby spodziewać się kontynuacji hossy małych spółek w kolejnych tygodniach lub nawet miesiącach.
Tymczasem zadziwiającą siłę wykazuje rynek amerykański, który w ciągu miesiąca całkowicie odrobił dotkliwe straty z początku roku. Poziom wykupienia S&P500 jest bardzo wysoki, choć przy takiej sile rynku może okazać się, że zamiast korekty spadkowej po prostu zobaczymy zatrzymanie wzrostów i konsolidację, co wspierałoby sytuację na GPW. Ponadto dziś mamy apogeum publikacji danych makro, których w tym tygodniu było bardzo niewiele, zatem w przeciwieństwie do środy i czwartku, zmienność na rynkach powinna być większa.