WIG20 zakończył okres relatywnej słabości w stosunku do rynków zagranicznych i błyskawicznie nadrobił prawie całe zaległości z poprzednich tygodni.

Perspektywy indeksu największych spółek są zdecydowanie lepsze niż w połowie lutego, a w obecnej sytuacji technicznej istnieje spora szansa na testowanie okolic tegorocznych szczytów, a nawet na ich poprawienie. W perspektywie najbliższych dni byłbym mniejszym optymistą, gdyż rynki zdają się być zbyt mocno wykupione i powinny rozpocząć przynajmniej krótkoterminową korektę.

To, co nie do końca odpowiada mi osobiście w aktualnym obrazie rynku, to nastroje inwestorów. Indeks sentymentu wydawców amerykańskich biuletynów inwestycyjnych mierzony przez Marka Hulberta (indeks HSNSI) znajduje się w tym momencie na bardzo wysokim poziomie widzianym ostatnio tuż przy styczniowym szczycie, a wcześniej w pierwszej połowie 2007 roku. Zaledwie kilka tygodni temu nastroje mierzone przez indeks HSNSI były bardzo kiepskie i wówczas zwiększony pesymizm doradców skutecznie przepowiedział korektę wzrostową na rynku amerykańskim. Teraz nadmierny skok optymizmu raczej sprzyja interpretacji aktualnych wzrostów jako „fali B”, czyli pułapki, po której powróci jakaś mocniejsza fala spadkowa. Rynek w pierwszych fazach hossy łatwiej wspina się na fali strachu, niż na powszechnym optymizmie.

Nieco w cieniu największych spółek znajdują się ostatnio spółki z szerokiego rynku. Tymczasem tutaj ostatni tydzień przyniósł nowy szczyt indeksu sWIG80 i w najbliższych dniach przekonamy się, czy będzie to kolejny nieudany test oporu koło 12000 punktów, czy też początek długo oczekiwanej kolejnej fali wzrostowej w sektorze misi. WIG20 jest oczywiście ważny, lecz dla większości inwestorów indywidualnych ewentualny powrót mocniejszego trendu małych i średnich spółek byłby dużo ważniejszy. Dlatego też warto w najbliższym okresie bacznie obserwować szeroki rynek – ostatni udany tydzień mógł być oczywiście tylko chwilowym wyskokiem szybkiego kapitału, lecz pojawiła się szansa na coś większego i nie warto tego przegapić.