Końcowy wzrost o 0,4% to między innymi zasługa dobrych danych z USA opublikowanych tuż przed końcem notowań na GPW.
Wśród największych spółek obroty były niższe niż na poprzedniej sesji, co jest pozytywnym sygnałem. Jako, że dotarcie do oporu powinno zatrzymać rynek, ważne jest to, jak się zachowa WIG20 przy tym dość istotnym technicznym pułapie. Jeśli, tak jak wczoraj, będziemy mieli do czynienia z utrzymaniem się w pobliżu 2350 ze zmniejszonymi obrotami i małym zakresem wahań, wzrośnie szansa na kontynuację wzrostów. Ewentualne mocniejsze cofnięcie wraz ze zwiększoną aktywnością sprzedających mogłoby oznaczać, że czeka nas wyraźniejszy ruch w dół, nawet w stronę zeszłotygodniowych dołków.
Na szerokim rynku w środę szybki kapitał skoncentrował się na spółkach powiązanych z Romanem Karkosikiem. Zaczęło się od kilku dużych umówionych transakcji na Impexmetalu, wkrótce potem kurs tej spółki wzrósł, co przyciągnęło inwestorów do pozostałych spółek ze stajni inwestora na czele ze Skotanem, którego kurs poszybował w górę o 19,5%. Czy jest to wstęp do rozruszania szerszego grona małych i średnich spółek? Na razie takie przypuszczenia są przedwczesne, choć bez wątpienia najszybsi inwestorzy mogą być przez co najmniej kilka dni bardziej aktywni na rynku.
Przed dzisiejszą sesją założenie bazowe dla WIG20 powinno być podobne do wczorajszego. Po kilku mocniejszych sesjach i po dotarciu do technicznego oporu na pułapie 2370 punktów (61,8% zniesienie fali spadkowej) powinniśmy spodziewać się spadku lub też po prostu zatrzymania indeksu. Taki wariant jest wspierany również przez zachowanie się indeksów amerykańskich. Na wykresie S&P500 widzimy drugi dzień z rzędu widzimy górny cień na dziennej świecy, a biorąc pod uwagę wczorajsze dobre dane z sektora usług i wcześniejszy mocny wzrost, jest to dobry moment na rozpoczęcie korekcyjnego spadku w USA.