Mamy małe obroty i mozolne budowanie odbicia, co po mocnym uderzeniu podaży z przełomu stycznia i lutego oznacza, że rosną szanse na kolejny atak niedźwiedzi na rynku i test ostatnich minimów.

Wśród spółek z WIG20 warto przyjrzeć się notowaniom PKN Orlen. Kurs spółki zachowuje się nieco gorzej od indeksu, gdyż mamy tutaj czytelny ruch boczny po mocnym ruchu spadkowym. W tym momencie ewentualny spadek poniżej 30,90 zł będzie technicznym sygnałem sprzedaży z minimalnym zasięgiem koło 29 zł. Byki musiałyby tutaj doprowadzić do zamknięcia powyżej 33 zł, wówczas chociaż częściowo poprawią krótkoterminowy, negatywny obraz techniczny spółki.

Warto też przyjrzeć się rynkowi amerykańskiemu, gdzie po wczorajszej udanej sesji na Wall Street kontrakty terminowe w nocy oddały dużą część zysków. Choć wykres S&P500 tego nie wychwycił, to na kontraktach widać półtoratygodniową formację głowy z ramionami z linią szyi na poziomie 1090 punktów. Spadek poniżej tego poziomu będzie więc krótkoterminowym sygnałem sprzedaży w Stanach, natomiast wyjście powyżej wczorajszego maksimum powinno przynieść silny ruch w górę negujący nieco zbyt oczywistą formację. Myślę, że rozstrzygnięcie przyjdzie w przeciągu maksymalnie trzech sesji i może przynieść ożywienie notowań na warszawskim parkiecie.