Skoro wśród blue chipów sesja przeszła bez echa, można przyjrzeć się mniejszym i średnim spółkom. Na szerokim rynku warto zwrócić uwagę na akcje Petrolinvestu, którym towarzyszy w tym momencie skrajny pesymizm, o co nie trudno przy dotychczasowej skali spadków tych walorów. Bardzo negatywne odczucia rynku do spółki mogą jednak wkrótce przełożyć się na spektakularne wzrostowe odreagowanie. Popyt próbował wygenerować takowe już podczas wczorajszych notowań, ostatecznie jednak z mocnych plusów została jedynie 3,5% pozytywna zmiana kursu na koniec dnia. Trend na akcjach pozostaje spadkowy, co dla większości jest argumentem za trzymaniem się z dala od spółki, lecz inwestorzy o mocnych nerwach zapewne coraz bliżej przyglądają się Petrolinvestowi.

Z punktu widzenia danych makro, kluczowym wydarzeniem w poniedziałek była publikacja indeksu ISM w Stanach. Wskaźnik koniunktury w przemyśle wyniósł w styczniu 58,4 pkt, co było wynikiem lepszym od oczekiwań rynku i pomogło rynkowi amerykańskiemu w powiększeniu wzrostów z początku sesji. Ostatecznie S&P500 zyskał 1,4% i być może będzie próbował walczyć o zanegowanie aktualnych, negatywnych scenariuszy dla rynku amerykańskiego w krótkim terminie.

Jeśli chodzi o sytuację indeksu WIG20, to sytuacja zewnętrzna powinna dziś pomagać w odrabianiu części strat z ostatnich słabszych sesji. Spadki jak dotąd miały charakter dość spokojnej korekty i póki znajdujemy się powyżej 2300 punktów warto założyć, że wkrótce mogą wrócić pozytywne nastroje zgodne z głównym trendem, dla którego celem pozostaje pułap 2600 punktów. W horyzoncie najbliższych kilku, kilkunastu sesji większym problemem od sytuacji na wykresie WIG20 pozostaje obraz techniczny indeksów na Wall Street.