Z punktu widzenia analizy technicznej wczorajszy spadek wpisuje się w widoczny od kilku sesji ruch boczny WIG20 w strefie znajdującej się nieco powyżej poprzednich maksimów. Utrzymywanie się nad wsparciem 2420 punktów nadal daje tutaj szanse na kolejny, dynamiczny atak popytu, natomiast spadek poniżej tego pułapu przyniesie powrót do krótkoterminowego wariantu spadkowego. Tego typu korekcyjne schłodzenia wkrótce po dotarciu na nowy szczyt WIG20 konsekwentnie wykonywał przez kilka ostatnich miesięcy. Zakładam, że nawet w przypadku ponownej realizacji takiego wariantu, docelowo nadal WIG20 ma potencjał do zwyżki.
Natomiast szeroki rynek wczoraj dość mocno rozczarował, zresztą nie pierwszy raz w ostatnich miesiącach. Przy powrocie pozytywnej koniunktury wśród małych i średnich spółek, negatywne impulsy płynące ze świata lub też z indeksu WIG20 nie powinny wpływać mocno na notowania szerokiego rynku. Z tej perspektywy można ocenić, że ożywiona na sesji poniedziałkowej druga linia wczoraj udowodniła, że na powrót dobrej koniunktury wśród „misi” musimy jeszcze poczekać.