Do szarpanego stylu wzrostów inwestorzy zdążyli się jednak przyzwyczaić, zatem trudno mówić tutaj o jakimś specjalnym rozczarowaniu.
Wydarzeniem minionego tygodnia była transakcja sprzedaży 10% pakietu akcji KGHM przez Skarb Państwa. Osobiście dołączam się do części rynku zakładającej, że z punktu widzenia ceny sprzedaży jest to bardzo dobry ruch ze strony Skarbu, KGHM bowiem korzysta z euforycznych wzrostów, które trwają na rynku miedzi, a te nie powinny się utrzymać w dłuższym okresie. Zupełnie inną i mniej optymistyczną kwestią jest to, że sprzedaż w dobrej cenie majątku SP jest jedynie elementem łatania dziury budżetowej.
Warto dodać kilka słów na temat piątkowego raportu z rynku pracy w USA. Spadek zatrudnienia w sektorze pozarolniczym był bardzo rozczarowujący nie tylko ze względu na spore odchylenie od rynkowego konsensusu, ale również dlatego, że na rynku krążyły plotki o zaskakująco wysokiej dodatniej zmianie zatrudnienia. Od danych dużo ważniejsza jest jednak reakcja na nie, a ta ostatecznie była raczej optymistyczna. Groźniejsze są spadki po dobrych danych niż spokój po złych.
Kluczowym czynnikiem dla rynku w najbliższym czasie może być eurodolar. Albo na jego wykresie budowana jest pro-spadkowa flaga, której sformowanie i wybicie dołem będzie sygnałem sprzedaży na rynkach akcji, albo też ta para wróci do góry podtrzymując dobre nastroje na rynkach. Dzisiejszy poranek zwiększa szanse na realizację tego drugiego wariantu.