Jedynym papierem z WIG20, na którym odbył się poważniejszy handel, był KGHM. Akcje miedziowego koncernu podrożały o 2,4% przy obrocie przekraczającym ćwierć miliarda złotych. Kurs spółki goni w ten sposób cenę miedzi, która w przeciwieństwie do KGHM znajduje się znacząco powyżej wierzchołków z listopada i grudnia.

Na szerokim rynku moją uwagę przyciągnęły akcje BBI Zeneris, które od roku znajdują się w szerokiej konsolidacji. Wczoraj raport bieżący opublikowany w czasie sesji rozbudził popyt, dzięki czemu akcje podrożały o 8,5%. Zadaniem dla kupujących jest tutaj ponowny test górnego ograniczenia ruchu bocznego, a w dłuższej perspektywie ewentualne przebicie 0,92 zł otworzyłoby tutaj drogę do wzrostu w stronę 1,20 zł. Jednocześnie mimo sporego potencjału do wzrostu, brak wygenerowania ruchu wzrostowego w ciągu ostatniego roku wskazuje, że BBZ z punktu widzenia analizy technicznej należy do dość ryzykownych spółek.

Na rynku mamy wciąż dogodne warunki do rozpoczęcia krótkoterminowego ruchu spadkowego przed ostatecznym, mocnym impulsem w górę w stronę 2600 punktów, który mógłby zakończyć całą falę budowaną od lutego ubiegłego roku. Wśród kluczowych bodźców dla rynku wciąż dużą wagę przywiązywałbym do ruchu na eurodolarze, który być może buduje dużą, pro-spadkową formację flagi. Wybicie z niej dołem dałoby impuls do fali realizacji zysków na giełdach.