Na szerokim rynku wśród najmocniejszych spółek warto wymienić akcje BBI Zeneris. 8% wzrost kursu zbiegł się w czasie z ogłoszeniem przez fundusze Pioneera zwiększenia udziału w kapitale spółki do prawie 10%. Warto mieć na uwadze to, że był to fakt znany przez rynek już od jakiegoś czasu – spółka przeprowadziła dla TFI emisję po 0,65 zł. Niezależnie od tego, że na rynek nie wpłynęły nowe informacje ze spółki tłumaczące wysoki wzrost, z punktu widzenia analizy technicznej BBZ znajduje się w rejonie wielomiesięcznej konsolidacji, która może okazać się typowym „ubijaniem dna” i być w przyszłości podstawą do nowego ruchu wzrostowego. Kluczowe wsparcie to 0,58 zł. Wśród spadających spółek mocno wyróżniły się akcje Synthosa spadające o 7%. Chemiczna spółka poinformowała rynek przed sesją o zakupie sporego pakietu akcji innych spółek od głównego akcjonariusza, Michała Sołowowa, co inwestorzy przyjęli negatywnie.

Choć wczorajszy wzrost WIG20 wpisuje się w ogólny trend i mimo tego, że niżej podpisany wciąż opowiada się po stronie byków w segmencie największych spółek, nie zdziwiłyby mnie dość mocne spadki w horyzoncie kilku sesji. Patrząc na wykres S&P500 w ostatnich miesiącach, można oczekiwać, że wczorajsze wzrosty były elementem kolejnego już lokalnego szczytu, po którym przyjdzie kilka wyraźnych sesji spadkowych. Schemat powtarzał się już kilka razy i załamanie tej tendencji może przynieść albo nagłe przyspieszenie wielomiesięcznych wzrostów, albo ich gwałtowne zakończenie.

Myślę, że założenie utrzymania dotychczasowej tendencji przez indeksy amerykańskie może być uznawane za najbardziej prawdopodobne, a co za tym idzie również w Warszawie powinniśmy zobaczyć jeszcze jakieś spadki przed dalszą wspinaczką w górę, która pozostaje scenariuszem bazowym w nieco dłuższym horyzoncie czasowym.