W szerszym horyzoncie wciąż znajdujemy się na podobnych pułapach co główne rynki akcji i nie widać oznak trwałego zakończenia tej korelacji.

Uwaga inwestorów skupiona była zgodnie z oczekiwaniami na PKO BP, a obroty akcjami banku wyniosły 584 mln złotych. Powodem do tak aktywnego handlu był przede wszystkim fakt, że wczoraj inwestorzy mieli ostatnią szansę na handel tymi akcjami z prawem poboru nowej emisji. Niestety zarówno cena emisyjna jak i liczba emitowanych akcji nie była znana aż do końca notowań. Niżej podpisany znajduje się w gronie osób niezbyt zadowolonych z faktu opublikowania prospektu emisyjnego spółki dopiero po wczorajszej sesji. Nie jest to wzorowa praktyka i skoro nie udało się opublikować parametrów emisji dużo wcześniej (co byłoby najkorzystniejsze), to bank mógł przynajmniej podać te warunki przed wczorajszymi notowaniami.

Jako, że dziś w celu uniknięcia wpływu PKO na indeks, akcje banku opuszczają na jeden dzień WIG20, bardziej aktywne będą instytucje zajmujące się arbitrażem oraz kopiowaniem ruchów indeksu. Przykładem tego był wczorajszy fixing, podczas którego obserwowaliśmy wysoki obrót połączony z wyprzedażą akcji PKO oraz kupnem pozostałych akcji z indeksu największych spółek. Dziś na koniec sesji nie wykluczałbym sytuacji odwrotnej.

Można zatem przypuszczać, że zarówno dziś jak i w poniedziałek największe obroty na rynku skupią się ponownie na akcjach PKO BP. Ze względu na mocne wieczorne spadki na światowych giełdach WIG20 (a właściwie WIG19) powinien dziś zacząć notowania od spadków, natomiast głównym wydarzeniem będzie miesięczny raport z amerykańskiego rynku pracy publikowany o godzinie 14:30. Od wtorku dane makro sprzyjają dużej zmienności na rynkach, a dziś po wspomnianej publikacji może dojść do apogeum tego zjawiska.