... gdyż brak odskoczenia od wsparcia zwiększa szanse jego mocniejszego przełamania, lecz z drugiej strony słabe zachowanie WIG20 kontrastuje ze spokojnym biciem szczytów przez indeksy europejskie i amerykańskie.

Słabość naszego rynku w zeszłym tygodniu można było wiązać z osłabieniem złotówki i wyprzedażą na rynku obligacji, co wskazywałoby na podaż ze strony zagranicy. Jako, że od poniedziałkowego popołudnia złoty zaczął się umacniać, a swój ruch na północ kontynuuje eurodolar, zdecydowanie wzrosły szanse na to, że nasz rynek akcji będzie starał się bardzo szybko odrobić straty do giełd zagranicznych. Skoro S&P500 nie potwierdza naszej słabości, WIG20 powinien przynajmniej częściowo potwierdzić jego siłę i atak popytu w segmencie największych spółek wisi w powietrzu.

Brak dalszej przeceny spółek z WIG20 uspokoił nastroje na szerokim rynku i tutaj należałoby również oczekiwać prób odrabiania strat z ostatnich tygodni. Wciąż podtrzymuję zdanie, że będą to ruchy korekcyjne i gdy tylko sentyment na rynkach akcji się pogorszy, szeroki rynek może być w bardzo złej sytuacji.