WIG20 pozostaje w mocnej korelacji z indeksami zagranicznymi. Tam na razie trwa jedynie korekta wzrostów, która nie przełamała jeszcze żadnych istotnych wsparć. Zatem w horyzoncie kolejnych tygodni nieco większe szanse nadal ma wariant dalszych wzrostów. W przypadku WIG20 dopiero spadek poniżej 1950 zmieniłby poważniej obraz techniczny. Jednakże w krótkim horyzoncie czasowym ruch spadkowy ma szansę na kontynuację, gdyż wczorajsze ruchy można interpretować jako flagę (minimalne odbicie po mocnym spadku), która w przypadku wyjścia poniżej 2110 może przynieść kolejny, kilkuprocentowy spadek.

Inaczej wygląda sytuacja na szerokim rynku. Myślę, że bardzo wyraźne spadkowe sesje z wtorku i środy są zwiastunem zakończenia całego impulsu wzrostowego od dołka i rozpoczęcia większej i dłuższej struktury spadkowej. Jednocześnie w tym segmencie rynku w horyzoncie kilku najbliższych sesji nieco większe szanse przypisywałbym bykom, wciąż doszukując się analogii między trendem sWIG80 oraz sekwencją ruchów spadkowych na giełdzie chińskiej. Przy tej analogii gorsze mogą być kolejne tygodnie, a w zależności od ruchów WIG20 będziemy mieli płaską i spokojną lub też dynamiczną korektę spadkową sWIG80 i mWIG40.