Wzrosty dotyczyły nie tylko największych spółek, ale i szerokiego rynku. Większość walorów zyskiwała na wartości, a kilkadziesiąt spółek odnotowało nowe maksima w trwającym od wielu miesięcy wzroście. Na czele rosnących spółek, pomijając spółki groszowe, znalazł się City Interactive. Spółka rośnie mocno drugą sesję z rzędu głównie dlatego, że została opisana przez jeden z branżowych dzienników jako spółka, którą ominęły wzrosty i powinna je nadgonić. Jeśli artykuł w prasie tak mocno działa na inwestorów, jest to dobra ilustracja niebezpiecznie wysokiego apetytu na ryzyko na szerokim rynku.

WIG20 na zakończeniu poniedziałkowej sesji znalazł się przy kolejnym krótkoterminowym poziomie oporu. Składa się na niego 161,8% wydłużenie ostatniej fali spadkowej (2289), górne ograniczenie półrocznego kanału wzrostowego (2312) oraz 38,2% zniesienie całej bessy (2280 punktów). Takie złożenie technicznych poziomów nie występuje bardzo często i przy nim rośnie szansa na jakiś krótkoterminowy zwrot. Trzeba mieć jednak świadomość, że nawet jeśli zejdzie on poniżej 2186 punktów (ostatni szczyt i najbliższe wsparcie), to byłoby to jedynie małe ostrzeżenie, a przewagę będą wciąż miały byki.

W dzisiejszym kalendarium bardzo ważnym wydarzeniem będzie publikacja wskaźnika Conference Board (16:00) pokazującego nastroje wśród amerykańskich konsumentów. Ważny jest oczywiście sam odczyt wskaźnika, ale będzie on przede wszystkim testem dla rynków i ilustracją obecnych nastrojów wśród inwestorów. Możliwa jest zarówno dobra reakcja na złe dane jak i sytuacja odwrotna. To może być istotną wskazówką dla graczy.