W ten sposób mimo sporych zmian w cenach zamknięcia, w ciągu dnia przez dużą część notowań inwestorzy mogą narzekać na niedosyt emocji, co częściowa pokazała też wczorajsza sesja. Indeks największych spółek urósł o ponad 3%, ale poza poranną luką i dwoma impulsami z końcówki notowań nie działo się zbyt wiele.

Mimo tego, że przez większą część dnia WIG20 poruszał się w niewielkim paśmie wahań, obroty na rynku pozostają wysokie wskazując na utrzymującą się dysproporcję w oczekiwaniach dużych inwestorów co do dalszych losów rynku. Jest to o tyle ciekawe, że często przy konsolidacjach (a w takiej znajdujemy się od początku sierpnia) obroty są niskie i dopiero udane czy też fałszywe wybicia przynoszą znaczny wzrost aktywności.

Brak zdecydowania widoczny na wykresie WIG20 nie przeszkadza szerokiemu rynkowi, gdzie wciąż dominuje popyt, co jest ilustrowane kontynuacją trendów zwyżkowych przez sWIG80 i mWIG40 oraz licznymi wystrzałami kursów o kilkanaście procent w górę. Wczoraj wyróżniły się akcje Hydrobudowy (+19%), która w ostatnich miesiącach traciła na wartości i na jej wykresie widzimy próbę wygenerowania przełomowego dołka.

Dzięki wczorajszej zwyżce WIG20 dotarł do górnego ograniczenia swojego szerokiego ruchu bocznego, co ponownie rozbudzi apetyty inwestorów liczących na wzrostowe wybicie, a z drugiej strony powinno przynieść dalszy wzrost aktywności sprzedających. Póki co rozstrzygnięcia co do dalszych losów rynku nie ma, a z jakimkolwiek wybiciem najprawdopodobniej poczekamy aż do obrania wyraźnego kierunku przez indeksy w Stanach.