Ważnym punktem zwrotnym na sesji była publikacja danych makro z USA. Słabsza od prognoz sprzedaż detaliczna mimo wsparcia konsumentów przez działania rządowe została przyjęta przez rynek bardzo negatywnie i przez wszystkie światowe giełdy przeszła wyraźna fala podażowa. Warszawskie indeksy w momencie publikacji znajdywały się jednak już tak wysoko, że niedźwiedziom udało się jedynie zmniejszyć skalę wzrostów w porównaniu do zamknięcia ze środy. Kolejny dzień obroty były wysokie i potwierdzają dużą polaryzację oczekiwań wśród największych inwestorów.
Jak widzimy na wykresie głównych światowych indeksów, sierpień przynosi na rynkach konsolidację, której towarzyszą dość nerwowe ruchy. Przy tej zmienności rosną szanse na to, że nie jest to ruch boczny przed nowym ruchem wzrostowym, a budowanie formacji szczytowej z możliwym fałszywym wybiciem w górę.