Ruch rozpoczął się 5 minut przed oczekiwanym startem, co jeszcze bardziej zaskoczyło inwestorów. Przez godzinę handlu doszło do masowej wyprzedaży akcji WIG20 przez koszyki zleceń odzwierciedlających strukturę indeksu. Gigantyczny obrót przekraczający 1 mld złotych w ciągu tej godziny odzwierciedla olbrzymią determinację jednej ze stron rynku do niższego rozliczenia wrześniowej serii kontraktów.

To rzeczywiście udało się, a na dziennym wykresie powstała czarna świeca przy sporym wolumenie. Gdyby nie wiedza o charakterze tego spadku, należałoby piątkowe notowania traktować bardzo negatywnie. W mojej ocenie należy jednak nieco zignorować te wydarzenia w kontekście analizy stanu rynku.

Po decyzji FED rynek wygląda o wiele lepiej niż tydzień temu. Pojawił się aktywniejszy popyt i mamy szanse na wzrosty we wszystkich segmentach rynku. W najbliższych dniach jednak liczyłbym na lekkie cofnięcie się indeksu WIG20, związane z bardzo wysokim krótkoterminowym wykupieniem. Kluczowe są teraz poziomy wsparcia i póki jesteśmy powyżej najważniejszego w mojej ocenie poziomu 3650 punktów, to strona popytowa ma przewagę.