Na rynkach światowych negatywnie należy ocenić początek tygodnia w wykonaniu indeksów amerykańskich. Dwie bardzo słabe sesje nie zostały zrównoważone przez popyt aż do końca tygodnia, co powinno sprzyjać w kolejnych dniach stronie sprzedających na największym światowym rynku akcji.
Nie sposób nie wspomnieć o piątkowej ostatniej godziny handlu na GPW, podczas której wygasanie czerwcowej serii kontraktów terminowych zostało wykorzystane do nieco sztucznego wypchnięcia WIG20 na wyższe poziomy. Ten wyskok powinien być skorygowany na początku bieżącego tygodnia.
Co będzie głównym motywem do handlu w najbliższych dniach? Przede wszystkim zbliżający się koniec kwartału i półrocza. Po raz pierwszy od kilkunastu miesięcy wyciągnięcie w górę indeksów na koniec kwartału może być dla wszystkich globalnych funduszy akcyjnych korzystnym scenariuszem i wydaje się, że chęć pokazania dobrych wyników w celu pozyskania nowych klientów w drugim półroczu powinna być bardzo ważnym bodźcem do podejmowania decyzji przez fundusze w najbliższych dniach.
Sytuacja techniczna indeksu największych spółek wciąż wskazuje na potencjał wzrostowy, lecz swoją szansę muszą wykorzystać banki. Widoczne problemy z mocnym trendem wzrostowym spółek surowcowych wskazują na to, że bez wzrostu popytu na akcje banków WIG20 czeka mocna korekta, prawdopodobnie o większej skali od oczekiwań większości obserwatorów rynku. Przejęcie przysłowiowej koszulki lidera przez banki mogłoby znacząco polepszyć rezultaty barometru blue chipów, szczególnie pod koniec kwartału.