Ostatecznie WIG20 stracił 2,65% zbliżając się do istotnego technicznego wsparcia 1920 punktów, a obroty dochodzące do 2 miliardów złotych są bardzo poważnym sygnałem ostrzegawczym dla rynkowych optymistów.

Największy spadek wśród spółek z WIG20 miał miejsce na walorach PKN Orlen. 7,5% zniżka przy bardzo wysokim wolumenie (drugim najwyższym w ostatnich 12 miesiącach) jest tu istotnym punktem zwrotnym oznaczającym potrzebę dłuższej i bardziej złożonej korekty. Równie niepokojąco wygląda wykres KGHM. Środowe obroty akcjami miedziowego koncernu doszły prawie do 0,5 miliarda złotych i wymowa wczorajszej sesji jest jednoznacznie negatywna.

Niżej podpisany od dłuższego czasu wspominał w komentarzach o tym, że opieranie fali wzrostowej na GPW na spółkach surowcowych jest w dłuższym okresie nie do utrzymania. Jeśli na najbliższych sesjach inicjatywy nie przejmą banki i popyt na ich akcje nie zrównoważy spadków spółek surowcowych, WIG20 będzie w sporych tarapatach.