Wzrosty niektórych akcji z indeksu największych spółek przypominały wczoraj spekulacyjne szaleństwo z szerokiego rynku. Akcje TVN podrożały o 15%, podobnie, bo o 14% wzrosły notowania dewelopera GTC. Panika kupna dosięgła też niedoważane w ostatnim tygodniu banki, z PKO BP na czele (+7,8% przy 192 milionach obrotu). Nasz rynek w ubiegłym tygodniu odstawał od giełd zagranicznych i na poniedziałkowej sesji błyskawicznie odrobił te straty.

Bezpośrednim źródłem wzrostowego ruchu na naszym parkiecie były indeksy zagraniczne – pozytywnie zachowywały się zarówno główne giełdy europejskie, jak i inne parkiety naszego regionu. Dodatkowo wieczorem amerykański S&P500 udanie zamknął się na nowym lokalnym maksimum potwierdzając rozpoczęcie kolejnej fali wzrostowej.

Co teraz? Byki stoją przed wielką szansą i dziś lub w kolejnych dniach tego tygodnia powinno dojść do ponownego zaatakowania indeksów przez popyt i rozpoczęcia ostatniej, dynamicznej fali w rozpoczętym w lutym ruchu. Jeśli to się nie uda i będziemy mieli do czynienia z pułapką, trzeba będzie na dłuższy czas opuścić rynek. Wydaje się, że w najbliższym czasie lepszej okazji możemy nie zobaczyć.