W kolejnych godzinach sesji widzieliśmy jednak poprawę nastrojów na głównych rynkach akcji, w tym na kontraktach na indeksy amerykańskie. GPW skorzystała z tej okazji i również na naszym parkiecie zobaczyliśmy przewagę koloru zielonego.

Na szerokim rynku w trakcie poniedziałkowej sesji głównym motywem do handlu były reakcje na wyniki kwartalne. Oprócz kilku spektakularnych, dwucyfrowych wzrostów, na pewno ciekawe było zachowanie spółek, w przypadku których bardzo słabe wyniki nie spowodowały większej przeceny. To potwierdza zdyskontowanie przez rynek czarnych scenariuszy na niektórych walorach.

Mimo sporego wzrostu na wczorajszej sesji, trudno o niej mówić w kategorii przełomu. Niski obrót towarzyszący zwyżce wskazuje na jej ograniczoną wiarygodność, a cały czas bliskość oporu 1900 punktów powinna sprzyjać realizacji zysków w sektorze największych spółek. Jako, że wczorajszy pozytywny sentyment do akcji utrzymał się zarówno w USA jak i w Azji, dziś rano powinniśmy zobaczyć wysokie otwarcie na GPW. O dalsze wzrosty po otwarciu będzie już prawdopodobnie trudniej, a o losach WIG20 i pozostałych europejskich indeksów powinno zdecydować zachowanie kontraktów na S&P500. Z większym optymizmem można podchodzić do szerokiego rynku, gdzie nadal widzimy selektywne wzrosty.