Indeks szerokiego rynku S&P500 zyskał blisko 3,4%, Dow Jones zwyżkował o 2,6%, natomiast technologiczny Nasdaq zakończył dzień ponad 2,5% powyżej piątkowego zamknięcia. Istotny wpływ na nastroje inwestorów miała także wypowiedź amerykańskiego sekretarza skarbu Timothy Geithner'a, który ma zamiar zwiększyć przychody z podatków, poprzez usunięcie „nieusprawiedliwionych” luk podatkowych. W najbliższych dniach inwestorzy będą oczekiwać na oficjalne wyniki stres-testów, które zostaną ogłoszone siódmego maja. Według najnowszych nieoficjalnych źródeł 10 z 19 największych banków w USA będzie musiało podnieść swój kapitał rezerwowy. Część uczestników rynku krytykuje Fed za zbyt surowe kryteria zastosowane w testach, które nie odzwierciedlają realnych zagrożeń dla sektora bankowego.

Sesja azjatycka, pod nieobecność inwestorów z Japonii, zakończyła się na niewielkich plusach. Po poniedziałkowych silnych wzrostach na giełdach w Chinach, Shanghai Composite zwyżkował zaledwie o 0,3%.

Podczas wczorajszej sesji giełda w Warszawie była jednym z liderów wzrostów w Europie, po tym jak WIG20 zwyżkował o 4,5%. Najsilniej zyskiwały na wartości spółki z sektora bankowego oraz KGHM. Dzisiejsza sesja, w ślad za głównymi indeksami w Europie, rozpoczęła się od niewielkich spadków. Inwestorzy nie zareagowali na szereg dobrych publikacji wyników kwartalnych polskich spółek i przystąpili do realizacji zysków. Indeks największych spółek w Warszawie w pierwszej godzinie handlu tracił około 0,5% w stosunku do wczorajszego zamknięcia.