Tak wielki sukces byków pokazuje skrajne emocje towarzyszące notowaniom na naszym parkiecie, przecież zaledwie dzień wcześniej to podaż miała całkowitą przewagę. W bardzo dobrej środowej sesji przewodziły banki, których kursy mocno zyskiwały na wartości zarówno w indeksie WIG20, jak i na szerszym rynku. Przysłowiową łyżką dziegciu były akcje TPSA, które drugi dzień z rzędu były pod presją sprzedających, czemu towarzyszyły zdecydowanie najwyższe obroty na rynku (500 mln).
Dziś giełdowa huśtawka powinna rano przynieść kontynuację wzrostów, sprzyjają nam bowiem bardzo udane sesje na giełdach światowych. Pewnym elementem przeszkadzającym bykom może być brak jutrzejszej sesji na GPW, co może zniechęcić część inwestorów do utrzymywania pozycji przez weekend – w poniedziałek będziemy musieli zareagować na dwie sesje w USA.
Generalnie należy zakładać, że WIG20 może się w najbliższych dniach zbliżać do oporu 1814 punktów. Jego ewentualne pokonanie przyniesie prawdopodobnie ostatnią falę w rozpoczętym w lutym impulsie wzrostowym. Choć zasięgi do wzrostów zdają się być ograniczone, szybcy gracze na pewno znajdą niejedną okazję do gry w najbliższym czasie.