Wśród najważniejszych sektorów warto zwrócić uwagę na to, że mimo wczorajszego spadku, indeks WIG-Banki konsoliduje się pod oporem 3400 punktów. Jeśli uda się przez najbliższe sesje utrzymać na obecnych poziomach, mogłoby to stanowić bazę pod próbę ataku tego głównego oporu.
Słabość WIG20 nie przeszkadza w grze szybkiemu kapitałowi zaangażowanego w sektorze małych i średnich spółek. Na szerokim rynku całkowicie sprawdzają się przypuszczenia co do tego, że przy zdecydowanych realizacjach zysków na niektórych spółkach, inwestorzy przeskakują na nowe walory, przez co cały czas mamy do czynienia z bardzo dużymi ruchami.
Jeśli spojrzymy na krótkoterminowy obraz techniczny WIG20, to na wykresie intraday widzimy zawężającą się konsolidację nad wsparciem 1650 punktów. Biorąc pod uwagę rozpoczęty w poniedziałek impuls spadkowy, większe szanse ma tutaj strona podażowa. Ze względu na słabe sesje w USA i Japonii, prawdopodobnie wybicie w dół przyjmie formę luki, a poziomem docelowym dla zniżki będą okolice 1610 punktów. W nieco gorszym scenariuszu spadek może dojść do 1575 punktów. Patrząc na indeks z szerszej perspektywy ruchy te traktujemy jako korektę przed dalszymi wzrostami, które nadal cechują się większym prawdopodobieństwem.