To najwyższe zamknięcie od końca stycznia br. Ma to nie tylko wymiar symboliczny, ale również praktyczny. Wzrost powyżej 1600 pkt. oznacza bowiem wygenerowanie technicznego sygnału kupna, jakim jest przełamanie przez wykres dzienny bariery podażowej, którą tworzy linia poprowadzona po szczytach z września 2008 roku i początku stycznia br.

Jeżeli dodać do tego wcześniejszy powrót powyżej dołków z października i listopada ub.r. (odpowiednio 1555,68 pkt. i 1547,15 pkt.), to na gruncie analizy technicznej WIG20 ma otwartą drogę do styczniowego szczytu na poziomie 1920,44 pkt. Wydaje się, że test tego poziomu powinien mieć miejsce najpóźniej pod koniec lata.

Równie mocno co indeks dużych spółek, wzrósł WIG, kończąc dzień na poziomie 25477,20 pkt., czyli o 4,2 proc. wyżej niż we wtorek. Wyraźnie mniej rosły natomiast małe i średnie spółki, co znalazło odbicie w notowaniach indeksów reprezentujących ten segment rynku. Indeks mWIG40 zyskał 2,5 proc., natomiast sWIG80 2,2 proc.

Środowa eksplozja popytu, nie mająca odzwierciedlenia w zachowaniu czołowych europejskich indeksów (rosły po 1-2 proc.), była pochodną kilku czynników. Przede wszystkim nastroje poprawiały dane makroekonomiczne płynące ze Stanów Zjednoczonych.

W lutym zamówienia na dobra trwałego użytku wzrosły o 3,4 proc., a zamówienia bez samochodów były wyższe o 3,9 proc. W obu przypadkach były one wyraźnie lepsze od rynkowych prognoz, które mówiły o spadku zamówień po 2 proc.

Pozytywnie zaskoczyły też lutowe dane o sprzedaży nowych domów w USA. Wzrosła ona o 4,7 proc., wobec oczekiwanego spadku o 2,8 proc. W przypadku tego raportu mniej jednak liczył się sam odczyt, a bardziej fakt, że to już piąty raport z rynku nieruchomości w ostatnich tygodniach, który pozytywnie zaskakuje. To może rodzić nadzieje, że rynek znalazł dno. Zważywszy, że obecny kryzys ma swe źródła właśnie na tym rynku, to ewentualne odbicie, daje nadzieję na podobne odbicie w gospodarce.

W popytowe impulsy z USA, wkomponowały się jeszcze doniesienia z PKN-u i Lotosu. Obie spółki w przyszłości będą mogły rozwiązać rezerwy obowiązkowe ropy, co pozytywnie wpłynie na ich wyniki. Wpływu na wydarzenia na warszawskiej giełdzie nie miała natomiast decyzja Rady Polityki Pieniężnej o obniżce stóp procentowych o 25 punktów bazowych, co sprowadziło główną stopę do rekordowo niskiego poziomu 3,75 proc. Decyzja ta była oczekiwana przez inwestorów.