Sukces największych spółek był spowodowany między innymi kolejną świetną sesją KGHM, który zyskał aż 7%, natomiast dużym rozczarowaniem wśród blue chipów był PGNiG. Akcje gazowego koncernu straciły na wartości 2,8%. Szczególną uwagę chciałbym zwrócić na akcje PKN, które przy wysokim obrocie zbliżają się do linii szyi widocznej na wykresie potencjalnej formacji odwróconej RGR. Przejście poziomów 22,50-23 zł będzie tu technicznym sygnałem do dalszego, około 20% wzrostu.
Ponownie jak w ubiegłym tygodniu, największe emocje towarzyszyły ruchom się na szerokim rynku. Aktywny kapitał napływa coraz szybciej na parkiet, dzięki czemu inicjowane są kilkunastoprocentowe wzrosty wśród małych i średnich spółek. Niezależnie od dalszych losów WIG20, przez jakiś czas na szerokim rynku powinniśmy być świadkami kontynuacji selektywnych wzrostów, które cieszą najszybszych graczy. Kapitał będzie przeskakiwał ze spółki na spółkę i jest w stanie dość szybko wycofać się z gry, co sprawia, że ryzyko dołączenia się do tych ruchów jest spore. Jednocześnie moim zdaniem w ciągu trwającej od 2007 roku bessy rzadko zdarzały się sytuacje, gdy podejmowanie wysokiego ryzyka na szerokim rynku było tak sensowne jak obecnie.
Przed wczorajszą sesją można było zakładać, że wzrosty zainicjowane przez giełdy azjatyckie mogą zostać załamane jeśli indeksy amerykańskie odbiją się od oporów i będą kontynuować małą przecenę z końcówki ubiegłego tygodnia. To zagrożenie zostało wyeliminowane, gdyż wieczorem indeks S&P500 przebił się przez swoją główną barierę podażową, a na Wall Street zapanowała euforia. Dzięki temu dziś najprawdopodobniej zobaczymy kontynuację zwyżki w Warszawie, a WIG20 może zbliżyć się do swojego głównego technicznego oporu, czyli 1595 punktów.